sobota, 6 czerwca 2015

Wracam. I mam nadzieję, że już na stałe

Hej. Długo mnie tu nie było. Bardzo długo. W tym czasie bardzo dużo się u mnie pozmieniało, ale miłość do kotów pozostała. A Lu nadal jest uroczym i ziemniakowatym ptysiem. Niedawno byly jej 4 urodzinki. I, z jej punktu widzenia na pewno dużo ważniejsze wydarzenie - upolowała dwa pisklątka.
Muszę przyznać, że trochę zaniedbałam jej tresurę, ale teraz to nadrabiamy. Jeśli dobrze pójdzie, to za kilka tygodni będziemy mogły się czymś pochwalić, ale na razie cśiii... ;)


Oczywiście nie pomyślałam o tym, żeby zrobić jej jakieś ładne zdjęcia, więc są tylko te dwa. (wtedy fociłam co innego)


Do obroży za adresówką ma przyczepioną teraz drugą zawieszkę, z informacją że jest zachipowana :). Zabieg zniosła bardzo dobrze, była grzeczna. Poza tym przez ten rok nie była u weta (tylko wet był u nas na szczepieniach i odrobaczaniu).

Postaram się stopniowo odpowiadac na pytania z komentarzy. Wiem, że prawie wszystkie są juz nieaktualne, ale może przynajmniej ktos będzie miał podobne pytania i zobaczy te odpowiedzi...

Do następnego posta :)
Pozdrawiamy, Arrcia i Lu

75 komentarzy:

  1. Cieszę się, ze znowu piszesz :) od 3 tygodni mam 2 czteromiesięczne Maine Coony i od tego czasu czytam Twojego bloga. W ciągu 3 dni opanowały rozpoznawanie dzwieku klikera, siad i piesek preriowy :) dziekuje za informacje o tresurze, bardzo mi pomoglas bo teraz wiem jak to robic. Pozdrawiam z Holandii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, przy dwójce kociaków musi być bardzo wesoło :). Ciesze się że mogłam pomóc, i pozdrawiam z zadupia na końcu świata ;) (gdzieś tam daleko przy granicy z Ukrainą ;))

      Usuń
  2. Jak fajnie, że wróciłaś! ;) Nie wiem co się u Was działo, ale mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Czekam na następnego posta!
    Lu urocza jak zwykle <3

    Pozdrawiamy cieplutko! :)
    http://kosmokoty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że jest w porządku to nie mogę powiedzieć, ale jakos przeżyłam i na razie dzieje sie stopniowo coraz lepiej :). Dziękujemy. Postaram się niedługo nadrobić zaległości w czytaniu twojego bloga. Teraz na chwilkę zaglądnęłam i bardzo ładne zdjęcia widzę :D.

      Usuń
    2. To mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. :)
      Zaległości nie masz, bo sama jakiś czas temu powróciłam do blogowania, heh. ;) I dziękuję. :D

      Usuń
  3. WOW! Ja też się bardzo cieszę, że wracasz do blogowania- tak bardzo, że musiałam prędko przeczytać wpis, by cokolwiek do Ciebie napisać! :D
    Mam nadzieję, że w niedługim czasie zaskoczysz nas kolejnymi ciekawymi postami!

    PS. Bałam się, że już zrezygnowałaś z prowadzenia bloga, ale na całe szczęście nie! ;) Widzę, że nie tylko ja miałam swoją przerwę, którą już wnet także planuję przerwać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D cieszę sie, że mimo bardzo długiej przerwy są osoby, które ucieszyły się że wróciłam.

      Usuń
  4. Jejku to super że wróciłaś! tak przez przypadek weszłam na Twojego bloga (mam w zakładkach) i patrze a tu nowy post tak się ucieszyłam! Moja Śniecha nie reaguje na kliker (prawdopodobnie dla tego, że mam zapalniczkę która wydaje bardzo podobny dźwięk i próbuje uczyć moją morderczynie (ostatnio przynosi ptaszki) ale nie nadal nie reaguje, co mam robić? pozdrawiam Ciebie i Lu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak dokładnie u ciebie wyglądało przyzwyczajanie do klikera?
      Można też używać pochwały słownej. Co prawda jest mniej precyzyjna, ale jeśli nie masz co do tresury jakichś ogromnych ambicji, to wystarczy.

      Usuń
    2. U mnie było dokładnie tak samo jak ty to opisywałaś, no cóż i jeszcze jedno pytanie co robić jak moja Śnieżka myśli że jeśli zrobi pieska preriowego to dostanie (nagrodę tak jakby prosiła) a jak chcę nauczyć ją innych sztuczek to się przytula do mojej ręki nawet jak podniosę ją wyżej.

      Usuń
    3. Hmm, może po prostu kot wie co oznacza kliker tylko tego nie widzisz? Albo ćwiczycie w miejscu, gdzie jest za dużo rozproszeń.
      Jakie inne sztuczki masz na myśli, skakanie wzwyż? Po prostu podnieś rękę jeszcze wyżej ;). A w przypadku sztuczek, które nie są związane ze stawaniem na 2 łapkach ani skakaniem, ważne jest aby używać takich gestów, żeby kotu się nie mieszało ze skakaniem.
      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz, nie wiem czy dobrze zrozumiałam o co ci chodzi.

      Usuń
  5. I trzymam za słowo, że to powrót na dłużej, bo jak nie, to do Ciebie zadzwonię XDD
    Lu na drugim zdjęciu ma minę, jakby jej się nie podobał Twój śliczny pantofelek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co za groźba ;D
      ... pantofelek? xd nie, patrzyła na torbę w której były przysmaczki.

      Usuń
  6. Czy mogłabyś mi pomóc? Otóż bardzo chciałam podawać swoim kotom Power of Nature suchą - niestety kociaki drapią się po niej, a kupa jest luźna, wcześniej jadły co popadnie, bo to koty adoptowane z fundacji. Zostały przeleczone na pasożyty i czują się dobrze właściwie tylko na RC sensitivity, ale według mnie ta karma weterynaryjna jest niskoboałkowa, ma słaby skład i nie chciałąbym jej podawać w nieskończoność, niestety Power of NAture odpada, jaką karmę mogę więc najlepiej im podać? Taką żeby jakością odpowiadała Pof Nature. W fundacji jadły rojala, ale też animonde, smille, whiskasa, ogólny mix. Podaję im probiotyk żeby wzmocnić florę jelitową, ale już nie mogę z tymi śmierdzącymi lekko rozwodnionymi kupami:)) Do tego koteczka drapie się non stop po głowie, kocur nie, ale też ma kiepską kupę. Dwukrotne badania wykazały brak lamblii, koty są odrobaczone. Dziekuje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiego czasu jedzą PoN? Na początkumieszałaś PoN z RC czy od razu dawałaś sam PoN?
      Przy tak ogromnej zmianie, jaką jest przejście z marketówek i RC na chrupki składające się prawie wyłącznie z mięsa, luźniejsze odchody nie są niczym niezwykłym. A nawet dziwne by było, gdyby od pierwszego dnia były /normalne/ ;). Jeśli to trwa już ponad 2 tygodnie i nie ma poprawy, to jednak może być coś innego. Drapanie może być spowodowane alergią pokarmową, ale niekoniecznie. Czy kotka miała robiony wymaz z uszu? Jeśli drapie sie bardzo po głowie, to bardzo prawdopodobne że swędzą ją uszy. W fundacjach i DT łatwo przeoczyć, że kot ma coś z uszami, a wśród wielu zaniedbanych i o osłabionej odporności zwierząt nietrudno o choroby.
      Na twoim miejscu sprawdziłabym, jak będzie wyglądać zawartość kuwety po kilku dniach karmienia wyłącznie mokrą karmą z jednym/dwoma źródłami białka. Najlepiej, żeby nie był to kurczak ani wołowina, bo dość często uczulają. No i bez zbóż. Polecam Catz Finefood, ma całkiem dobrą cenę zwłaszcza w puszkach 400g, w pakietach. Najlepsze by były smaki "jagnięcina z mięsem bawołu" albo "jagnięcina z królikiem". To delikatne mięsa, i w tych smakach nie ma dodatków, które najczęściej szkodzą kotom (wolałabym nie ryzykować z powiedzmy ziemniakami albo olejem z kiełków pszenicy, wprawdzie jest mała szansa ze to zaszkodzi ale w takim przypadku lepiej wybrać karmę jak najbardziej lekkostrawną).

      Usuń
  7. Dobrze że jesteście! To dla Lu z okazji 4 urodzin wszystkiego najlepszego, i dla Ciebie - powodzenia w tresurze Lu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podłączam się pod pytanie w sprawie problemów z Power of Nature - Meadowland Mix.
    Kotka "pół" norweska leśna, 10 lat na RC (wyłącznie sucha + woda), żadnych problemów, no może lekka nadwaga.
    Od lutego przeszliśmy na PON Meadowland Mix.
    Od początku totalny foch i niechęć do jedzenia (wybieranie zmieszanego RC).
    Z początku odchody bardzo czarne i bardzo twarde.
    Od 2 miesięcy większa miękkość i coraz częściej zdarzające się oblepianie tylnich łapek.
    Nieznośny SMRÓD odchodów.
    Bez wietrzenia mieszkania nie do wytrzymania.
    Pokarm nadal kotce nie smakuje.
    Zaczęła zaglądać nam do talerza nawet z sałatą.
    Coraz bliżej jesteśmy do powrotu do RC.

    Maciej jakieś pomysły? Ktoś miał podobne doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu anonim od Powet of Nature - niestety z tego co widzę to idealne zdrowe karmy są po prostu dla zdrowych kotów. Moje koty mają wrażliwe jelita z uwagi na przebyte pasożyty i nie radzą sobie z tak wysokobiałkową, a więc ciężkostrawną karmą jak PoN. Kocur od kilku dni był apatyczny i okazało się że ma kryształki w moczu, stad złe samopoczucie. Od kilku dni znowu jest na Royal Canin Sensitivity i objawy ze strony jelit ustapiły - jest normalna nieśmierdząca i nieluźna kupa, kot znowu się bawi. Niestety w przypadku jego jelit Pof N pogorszył sprawę. Biegunka spowodowana tą karmą powodowała pewnie systematyczne odwodnienie i stad te kryształki jeszcze teraz. Power of Nature będzie świetną karma dla zdrowego kota, którego jelita poradzą sobie z taką ilością białka. Moje koty, choć młodziutkie nie są w stanie wykorzystać tej karmy jak należy. Mówie to z bólem, bo mam świadomość że RC nie jest idealnym rozwiązaniem, ale obecne samopoczucie kocura każe mi się jej trzymać. Może za jakis czas spróbuję im po troszku wprowadzić jakiejś lepszej, ale mniej białkowej karmy typu Orijen. Może kiedyś ich jelita dojdą do ładu na tyle że będę mogła im serwować PoN. Na razie dostają 2 x dziennie Probiotyk, wierzę że się ułoży za jakiś czas

      Usuń
    2. Super, tylko ja mam zdrowego kota.
      Po prawie pół roku mamy problem z tą karmą. Zatem Power of Nature - Meadowland Mix jest ewidentnie do dupy.
      Niesmaczna i powodujące kosmicznie śmierdzące, brudzące kota odchody.

      Nie polecam Power of Nature Meadowland Mix.

      Usuń
    3. Odnośnie kotki /norweskiej/
      Właściwie to nie powinno dziwić. Po 10 latach takiej diety ogromna zmiana rodzaju pokarmu musiała mieć jakiś wpływ na kota. Przypuszczam, że podobnie byłoby też z innymi karmami z mięsa. Kotka już odzwyczaiła się od trawienia pokarmu mięsnego. Na twoim miejscu spróbowałabym podawać jej np. TotW, a może nawet jakąś karmę z mniejszą zawartością mięsa (ale jednak z mięsem w ilości większej, niż śladowe). Dopiero po kilku miesiącach takiej diety wprowadzałabym inne karmy.
      A co do smaku - przecież w RC jest mnóstwo polepszaczy, czy dziwi cię że kot jedzący to całe życie nie chce jeść zdrowszej żywności? To tak, jakby człowiek przez pół życia jadł tylko pizzę, hamburgery i hot-dogi, a potem nagle dostał do jedzenia warzywa (chodzi mi o smak, a nie wartości odżywcze, oczywiście fast-foody są zdrowsze niż chrupki zbożowo-odpadowe).
      Kotka nie jadła nigdy mokrej karmy?

      A do drugiego anonima-
      Wybacz, ale to wyjątkowo głupi pogląd. Żeby kot był zdrowy, to musi zdrowo jeść. A jak już jest chory, to zła dieta na pewno nie pomoże mu wyzdrowieć. Poza tym PoN wcale nie jest idealny.
      Dla kota białko z mięśni jest bardzo lekkostrawne, nawet jeśli stanowi ponad 50% pokarmu. Za to ciężkostrawne jest białko z odpadów i roślinne. To nie w białku szukałabym problemu. Raczej w tym, że przez pokarm niskiej jakości i do tego często zmieniany kot zaczął źle traktować takie zmiany.
      Czy ja dobrze zrozumiałam, kot z kryształkami w moczu jest na suchej karmie? o.O Przecież to najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji. Kot na suchej karmie będzie odwodniony bez względu na to, czy ma biegunkę czy nie. I "cudowne chrupki", które na początku maskują problem, na dłuższą metę nie pomogą. Przede wszystkim trzeba kotu dostarczyć więcej wody. Czyli mokra karma wymieszana z ciepłą wodą albo przynajmniej surowe mięso. Codziennie.

      Usuń
    4. PofN ewidentnie je uczula, wydrapują się masakrycznie, więc nie będę im go podawać. Mówiąc że Pof N jest idealną karmą miałam na myśli karmy suche. Kot nie ma jednak kryształków w moczu - ma jednak bakterie, wiec dostaje leki. Nie moge mu podawać mokrej karmy, bo ma po niej biegunke - niestety kot jest po lambliach, ma osłabiona flore bakteryjna i nie toleruje dobrze mokrej karmy. Natomiast dużo pije wody. Nie musisz sie unosić - niestety nie wszystko działa książkowo i na dzien dzisiejszy mam problem z dobraniem im karmy. Co zauważyłam to że probiotyk pomaga i postepy sa. za jakis czas popróbuje znowu im wprowadzić coś bardziej odpowiedniego.

      Usuń
  9. Super że już "wróciłaś" :) Trafiłam na bloga całkiem niedawno ale zaglądałam bardzo często - wspaniałe źródło cennych informacji, sprzyjających naszym pupilom!! Wielkie dzięki za to! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kilku miesięcy zaglądam sprawdzić, czy wróciłaś - super, że wreszcie jesteś :) Jestem posiadaczką rocznego sfinksa, który ma alergię na kurczaka i wrażliwe jelita. Jaką karmę suchą mogłabyś polecić? Do tej pory testowaliśmy Acanę Grassland i Orijen Cat Six Fish, ale obawiam się, że są za mało odżywcze, bo Nagi ciągle jest chudziutki, a je naprawdę sporo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On je tylko chrupki? Przy wrażliwych jelitach najlepsza byłaby mokra karma, łatwiej się trawi. Np. CFF o smaku śledź z krewetkami ma dużo tłuszczu, i saszetki z Herrmannsa też. A jednocześnie te karmy są dobrej jakości, kociak nie powinien mieć z nimi problemów trawiennych.
      Może jednak nie jest za chudy? Łysy kot musi wyglądać szczuplej, niż "normalny", bo nawet u krótkowłosego sierść jest dość gruba.
      Poza tym roczny kot to jeszcze dzieciak, pewnie za rok czy dwa będzie bardziej masywny.

      Usuń
    2. Je też karmę mokrą, raz dziennie z polecenia weterynarza (inaczej ma biegunkę). Kupujemy mu Animondę Carny, ale podstawą jego diety są jednak chrupki, dlatego chciałabym żeby były możliwie jak najlepszej jakości. Masz rację, ma jeszcze czas by nabrać ciałka :)

      Usuń
  11. Hej fajnie, że jesteś:) Odkryłam tego bloga niedawno gdyż przymierzam sie do adopcji kotka. Mały w tym momencie mieszka na wsi, ma nieco ponad miesiąc i podobno zaczął się interesować jedzeniem. Chciałbym mu coś dobrego przwieźć, może mogłabyś polecić jakieś nienajgorsze karmy dla kociaka do dostania stacjonarnie?
    Miałam sama zrobić rozeznanie ale ale aktualnie jestem jeszcze troche zagoniona... Wolałabym żeby mały przyzwyczajał się do łiskasów. Mam już kotkę 14 letnią która jedzie na suchej karmie tej firmy (mokrej żadnej nie chciala tknąć, no ale to tez były te rózne popularne szajsy więc moze dlatego^^) + róznym 'jedzeniu domowym' (mięso gotowane i surowe, ryba, jogurty, serki) w tym tez raczej niewskazanym dla kota (szynka notorycznie) ale jest również wychodząca i trzyma się raczej świetnie jak na swoje lata. mały też będzie wychodzący. Mimo to chciałabym żeby jadł lepiej, może ona przy okazji też się przekonwertuje. Jeszcze nie ustaliłam jak się zoorganizuje ze wszystkim, będe wdzięczna za każdą rade^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie da sie edytować? zgubilam >nie< przed przyzwyczajał^^

      Usuń
    2. Najłatwiej w stacjonarnych sklepach dostać Animondę Carny. Ale nie opłaca się, zwykle jest prawie 2x drożej, niż przez internet. Nie wiem gdzie mieszkasz, w dużym mieście może gdzieś znajdziesz suchy Applaws albo Orijen, ale to żadkość.
      Polecam zrobić zakupy w sklepie internetowym. Często do zamówienia powyzej określonej kwoty (np 100zł) jest dostawa gratis. Jak zamówi się więcej na raz to wcale nie wychodzi drożej, niż whiskas ;).
      14 lat to nie jest jeszcze stary kot...
      Mięso surowe jest bardzo zdrowe dla kota. A jak je też gotowane, to nie powinno być dużych problemów z przestawianiem jej na dobrą mokrą karmę :). Natomiast wszelkie prod. mleczne są dla dorosłych ssaków niezdrowe (tak, dla ludzi też), więc nie widzę sensu w podawaniu ich kotu.
      A może byłaby możliwość, żeby kociak dostawał do jedzenia surowe mięso? Co prawda bez suplementów itp. nie będzie to idealna dieta, ale na pewno lepsza, niż karmy marketowe albo resztki z obiadu.

      Usuń
    3. Tak myślałam narazie coś popróbować i zamawiać większą ilość jak wpadnie troche gotówki i jak juz sie zorientuje co kotom będzie pasować. Zafundowałam małemu narazie paszteciki z animondy i applaws(jadł az się uszy trzęsły^^)
      Kicia raczej wybredna ale kocha chyba wszystko co białe no i się jej nie jakoś duzo ale zawsze troszke dawło (jak tu odmówić kotu) i tak żyłam w przeświadczeniu ze przetwory nie są takie szkodliwe jak samo mleko (tego nie dajemy- szkodziło jej). Rodzinka mięsożerna więc mięsko jakies jest dosyć często, postarm sie wykombinować jeszcze jakies dodatkowe porcje jak najczęściej. Zaskoczyło mnie troche jak wyczytałam, że koty mogą jeść jajka, chociaz mama mówiła ze mieli kiedyś kota który je lubił.

      Usuń
    4. Przecież przetwory mleczne to też mleko, tylko w innej formie ;). Surowe jajko jest dla kota bardzo zdrowe, zwłaszcza żółtko. Jedno żółko tygodniowo wystarczy aby kotu bardzo poprawiła się kondycja sierści.

      Usuń
  12. Super, że wróciłaś :D
    Lu jest przesłodka <3
    Co myślisz o nowej suchej karmie dla kotków brit care?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Najlepsza jest wersja dla kociąt, ale nawet ona nie zasługuje na nazwanie dobrą karmą. I cena jest nieadekwatna do jakości.

      Usuń
  13. Wrrr zezarlo mi pytanie

    A wiec ciesze sie ze jestes :)

    Od kiedy moge zaczac tresowac kocie? Mam takie 4,6- tygodniowe i chetnie mauczylabym je tego zeby choc troche sie slichaly

    I drugie- karmilam mOje kocury rc-
    Mam 4 dorosle tez, przeszlam na taste of the wild i nie idzie
    Teraz czekam na acane, do tej pory karmilam tylko sucha, zastanawiam sie czy przejsc na czesciowo mokra, ale to moze
    Byc bolesne dla portfela.
    Jezeli przejde to w jakich proporcjach powinnam dawkowac to srednio 4 kg kotom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie ma ograniczeń, możesz już teraz starać się je uczyć jakichś prostych rzeczy (zakaz wchodzenia na stół to wcale nie jest prosta rzecz ;)). Jeśli tylko kociak już samodzielnie je i się bawi, to można go w ten sposób nagradzać, czyli można go szkolić. Oczywiście nie ma sensu wymagać aby taki maluch przez długi czas skupiał uwagę na nauce, ale przecież można często, a krótko.
      Popatrz tu:
      http://www.jakwytresowackota.blogspot.com/2014/06/jak-tanio-zdrowo-zywic-kota.html
      Dawki były wyliczane dla kotów właśnie takiej wielkości. Ogólnie przy liczeniu dawki karmy przyjmuje się, że kot potrzebuje 5g białka na 1kg masy ciała.

      Usuń
  14. "Zepsułam" sobie przez Ciebie kota, wiesz? xD Zaczęłam od sztuczki "podaj łapę", bo mój futrzak nie ma problemu z dotykaniem go w tym miejscu. Teraz kiedy tylko czegoś chce, paca mnie/innych domowników łapą. Kiedy chodzę, biegam, śpię, cokolwiek - jest pacanie łapą. To takie urocze i śmieszne c:

    OdpowiedzUsuń
  15. O! Skorzystam z tego, że to najnowszy post. Powiedz mi proszę: w jaki sposób odmierzyłaś 20g PoN? Podaję moim kiciakom (w liczbie, od 3 tygodni, 3) tyle i za chuja nie wiem jak to odmierzyć :D Za każdym razem inaczej bo moja waga kuchenna jest raczej bardzo niedokładna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wagę z dokładnością do 1g. Może odważ większą ilość, np 100g, i staraj się to mniej więcej równo podzielić?
      Warto mieć dokładniejszą wagę, przydaje się nie tylko przy karmieniu kota no i nie jest to ogromny wydatek.

      Usuń
  16. http://www.proven.pl/pl/p/-Perfecto-CAT-SUPER-PREMIUM-KITTEN-750G/192 co sądzisz o tej karmie? Staram się znaleźć najlepszą karmę w niskiej cenie dla mojego przyszłego kotka. Pomożesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie nadaje się to dla kotów, a już tym bardziej dla rosnącego kocięcia. Jak szukasz czegoś taniego to polecam suche Taste of the Wild RM i puszki Animonda Carny.

      Usuń
  17. Dobrze że wróciłaś :)
    Mam nadzieję że teraz to częściej będziesz wrzucać posty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      właśnie przygotowuję kolejny

      Usuń
  18. Witam blog jest aktywny? Bo mam ,pytanie co do malutkiego kotka ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zadaj pytanie, pomozemy ;)

      Usuń
    2. Tak, tylko chwilkę mnie nie było. Pytaj, postaram się doradzić.

      Usuń
  19. Najlepszy blog na jakimkolwiek kiedykolwiek byłam. Wspaniale, że wróciłaś. Wzruszyłam się! - poważnie!
    Moje małe kocie stadko pozdrawia przepiękną Lu!
    Tyle ile ten blog przyniósł mi informacji, jak mnie uświadomił, ile nauczył moje kotki, ile dzięki niemu mogłam poczuć dumy i szczęścia - to jest to nie do opisania.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepraszam, że spytam, ale bardzo mnie to ciekawi - jakie są Twoje plany na przyszłość i "realizację zawodową"?
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Lu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tresura zwierząt. Nie przepraszaj za kulturalnie zadane pytania ;)

      Usuń
  21. świetny blog. czekamy na więcej!

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
  22. CZy karma sucha wild cat etosha, która wymieniasz jako bardzo dobrą nie ma za mało tauryny? jestem ciekawa Twojego zdania, bo porównałam z Pof Nature i nawet z royalem i ma 1400m a PofNature i Royal po 2400?
    Pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście mogłaby mieć więcej. Niestety żadna karma nie jest idealna.

      Usuń
  23. Bardzo się cieszę, że wróciłaś. Mam kota od sierpnia 2014 i w zasadzie dzięki Tobie nauczyłam się jak z nim postępować, czym karmić i jak tresować ;) Czy mogłabyś przy okazji dopisać co nieco na listę karm dobrych/średnich/słabych? Pojawiło się trochę nowości na rynku, a nie znam się na tym na tyle, by samemu zdecydować co podać kotu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uaktualnie ją, i może zrobię też listę Karm Które Na Pewno Nie Znajdą Się Na Liście Karm Wysokiej Jakości ;)

      Usuń
  24. Kiedy nowy post?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, na razie poodpowiadam na komentarze i ukaltualnię kilka postów. wróciłam na kilka dni i nie wiem czy zostanę dłużej. ostatnio miałam mało czasu nawet na sprawy dużo ważniejsze dla mnie, niż internet. nie wiem jak będzie za kilka tygodni.

      Usuń
  25. Rewelacja, cieszę się, że blog żyje. Przygarnęliśmy dwa kocięta z fundacji i chcemy je wychować na porządne koty ;) oczywiście na wstępie popełniłam błąd i kupiłam w szale RC dla kociąt, całe szczęście trafiłam później do sklepu zoologicznego, który prowadzą ludzie karmiący swoje zwierzaki wg BARF i wybili mi z głowy RC. Na dzień dobry dostałam Applaws suchy i granatapet - puchy. Mam nadzieje, że kociaki nabiorą masy i odporności, bo trochę zabiedzone, jak to bezdomniaki. A to miejsce na pewno bardzo mi się przyda w wychowywaniu tej rozbrykanej parki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod opieką odpowiedzialnych osób na pewno szybko wypięknieją :) moja Luśka po adopcji była wyleniała, mało aktywna i śmierdziała whiskasem, ale już po paru tygodniach było eidać zdecydowaną poprawę

      Usuń
  26. Czy te przysmaki nadają się dla kota? Zastanawiałam się nad urozmaiceniem kociej diety w nietypowe dla mojej kici mięsko.
    http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/przysmaki_z_dziczyzny/471702

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Są takiej konsystencji że nawet kociątko nie powinno mieć problemu ze zjedzeniem, ale mają duże kawałki. Lu bardzo je lubi.

      Usuń
  27. Hej, a ja mam pytanie na temat spacerow i pchel - jak dbasz o to, zeby Lu ze spacerow z Toba nie przyniosla pchel?
    I czy pchlami kot moze sie zarazic tylko przy bezposredniej interakcji z jakims zapchlonym zwierzem, czy tez taka pchla moze na niego czyhac nawet na trawie/drzewie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję jej kropelki przeciwpchelne. Teoretycznie nie musi być bezpośredniego kontaktu, ale ryzyko /zapchlenia/ bez kontaktu z innym zwierzem jest b małe. Poza tym teraz większość osób dba o to, żeby ich zwierzęta nie miały pasożytów. Imo to nie jest powód żeby rezygnować ze spacerów.

      Usuń
  28. Witam. Mam pytanie. Postanowiłam nauczyć moją kotkę kilku sztuczek, więc zdecydowałam, że zacznę od "siad",ale kiedy przysmaczka przesuwam nad jej główkę, kotka kręci się wokół niego, a czasem nawet nie zwraca na niego uwagi i ociera się o moje nogi. Myślę, że nie wie, czego od niej oczekuję. Proszę, pomóż! Co mam zrobić, aby nauczyła się chociaż tej prostej sztuczki i zrozumiała, o co mi chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesuwaj rękę inaczej (najpierw spróbuj niżej). Jeśli ignoruje jedzenie, to weź smaczniejsze. Jeśli za bardzo się nakręca i trudno jej skupić uwagę, weź mniej smaczne. Przed nauką powól jej się poobcierać o nogi, może ją pogłaszcz po grzbiecie, mojej bez tego trudno się uspokoić i skupić.

      Usuń
  29. Mój kot od dwóch lat nieświadomie jest karmiony właśnie tymi gorszymi karmami (RC, Felix, Purina, Winston). Dzięki Pani blogu bardziej zainteresowalam się tematem i już w piątek robię zakupy z tymi karmami, które Pani poleciła:) Kotka dzięki Bogu jest zdrowa, ale wypada jej sierść i ma trochę tłuszczyku. Poleca Pani coś na zrzucenie wagi? Spacery odpadaja bo boi się aut. Czytałam że dzięki dobrej karmie kot może trochę zrzucić, czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Pamiętaj tylko że dobrej karmy kot potrzebuje dużo mniej niż whiskasa (5g białka na 1kg masy ciała kota).

      Usuń
    2. Oprócz lepszej diety na pewno pomoże częstsza zabawa, podawanie chrupek w piłce na przysmaki albo w inny sposób wymuszający aktywność, rozdzielenie dziennej porcji karmy na więcej posiłków.

      Usuń
  30. Super blog naprawde! Wiele mozna sie tutak dowiedziec :-) bardzo pomocny jesli chodzi o zywienie kota zreszta nie tylko. Dzieki za ogromna szczerosc i pomysl! Oby tak dalej :-) pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Asiu czasami tu zagladalam i sprawdzalam czy jestes.Tak bardzo sie ciesze,ze wrocilas.Wejdz prosze na PW forum,lece pisac do ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wróć do nas... mamy masę pytań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jeszcze tu zaglądam, ale nie mam czasu zeby odpowiadać na większość pytań.
      eh. Za każdym razem jak próbuję wrócić do blogowania, coś mi w tym przeszkadza. Nie widzę przyszłości dla tego bloga :/

      Usuń
  33. Ja też zagladam z nadzieją....Joanno, to jeden z ciekawszych blogów. Kto ma pisać o kotach jesli nie osoba taka jak Ty, która je rozumie i kocha?
    "Zastrzelony kot" w wykonaniu Lu to mistrzostwo świata:)
    Pozdrawiam serdecznie i pisz!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten blog jest niesamowity. Ty jesteś niesamowita i Lu jest niesamowita. Czekam z nadzieją, że jeszcze powrócisz do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń