niedziela, 13 lipca 2014

Sztuczka "Na rączki"

Sztuczka polega na tym, że kot skacze w kierunku klatki piersiowej człowieka, a człowiek kotka łapie. W wykonaniu mojej Lu kot skacze z krzesła, i zwykle tak ląduje, że obłapia mi szyję przednimi łapkami :3.

Aby nauczyć tego kota, trzeba:
-zdobyć zaufanie kota
-mieć dobre wyczucie (jak nie złapiesz kota za którymś razem, to zapomnij o dalszej nauce)

Kot musi znać sztuczkę "na miejsce", dobrze jest gdy zna również "hop na kolano" albo "hop na człowieka".

Najtrudniejsze jest tutaj przekonanie kota, żeby skoczył. Aby kot musiał skoczyć, a nie tylko oparł łapki o człowieka, odległość od krzesła musi być większa. Na początku kot prawie na pewno będzie się trochę bał. Dlatego należy zacząć wtedy, kiedy kot ma nastrój do skakania.

Pokaż kotu żeby skoczył na krzesło, po wskoczeniu nagródź go przysmaczkiem. Jeśli będzie chciał zeskoczyć, to go zatrzymaj. Używaj takiej samej komendy jak przy sztuczce "na miejsce", tylko że zamiast kierować kota na wybrany fragment podłogi każ mu skoczyć na swój obojczyk. Zachęcaj go głosem do zwracania na ciebie uwagi, upewnij się że kot widzi, że gestem "wołasz go" do skoku. Jeśli twój kot przymierza się do skoku, ale rezygnuje, to znaczy że wie o co chodzi ale trochę się boi. Na początku może to zająć kilka minut, albo kot za pierwszym razem w ogóle nie skoczy.
Jeśli kot skoczy, złap go i od razu daj mu dużą nagrodę, czyli większą i lepszą niż kiedykolwiek porcję smakołyków (u Lu to jest np. cały kabanosik i kilka "rybek" z CFF). Na tym jednym skoku zakończ ćwiczenie. Nie trenuj tego za długo, 2-3 skoki dziennie wystarczą.
Potem powinno pójść łatwiej. Po kilku udanych próbach kot na pewno się ośmieli. Kiedy widzisz, że skacze już pewniej i bez strachu, możesz stopniowo zwiększać odległość między tobą a kotem. Potem możesz zamiast krzesła używać np. oparcia od kanapy.
Jednak nie sądzę, żeby udało się kotu tak skoczyć z podłogi. Przynajmniej przy mojej (zdecydowanie nie jest wysokopiennym kotem) na pewno to się nie uda.

Powodzenia :)

11 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wytłumaczyłaś jak krok po kroku powinniśmy tresować kota- to bardzo przydatna instrukcja ;)) Być może w końcu się zmobilizuję i nauczę czegoś nowego mojego Salemika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mobilizuj się, mobilizuj :). Bardzo chętnie zobaczyłaby filmik z Salusiem robiącym sztuczki.

      Usuń
    2. Kochana właśnie podsunęłaś mi genialny pomysł! :D Popracuję nad tym w najbliższym czasie- może mi się uda, mam przynajmniej taką nadzieję :))

      Usuń
    3. Uda się na pewno lepiej niż mi, to nie jest trudne xD

      Usuń
  2. Podziwiam Ciebie i Lu za to ile umiecie! Chętnie bym zobaczyła sztuczkę w Waszym wykonaniu, Lu to wyjątkowo zdolna kotka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :3. Myślałam nad tym, ale chyba bym musiała mieć kamerzystę ;) jak sama nagrywam to aż oczy bolą jak się na to patrzy. Może jutro pokombinuję i zobaczę co się da zrobić, ale na razie nie obiecuję.

      Usuń
  3. No i jest ten post o sztuczce :3 Świetna sprawa, ale nie na moje i fisiowe możliwości, przynajmniej na długiedługiedługie na razie :D Chociaż skakać to on umie, dostaje się z podłogi na półkę na wysokości moich ramion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z Lu się udało, to i z Fisiem się uda (może nawet z podłogi?). Ona tylko dwa razy z własnej woli znalazła się na wysokości większej, niż przeciętny stół. Skakać nie lubi.
      Chyba, że chodzi o to z wyczuciem ;). Bo Fisio Ci ufa na pewno :).

      Usuń
  4. Mój kot ma tak naturalnie - jak tylko się pochylę albo podejde do niego tak ze wyczuwa że da radę - wskakuje i obejmuje przednimi łapkami szyję jak dzieciątko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O boziu, to tego trzeba koty uczyć? :D Moje mendy wskakuja z podłogi na ręce, żeby się przywitać... Tylko czasami ciężko złapać dwa na raz :D

    OdpowiedzUsuń