środa, 4 czerwca 2014

Sztuczka "Zostaw"

To jedna z najtrudniejszych sztuczek. Dobre opanowanie jej wymaga trochę czasu, ale za to efekty są widowiskowe - kot na komendę właściciela nawet nie patrzy na położony przed nim ulubiony smakołyk.

Na filmiku Lu przy początkach nauki tej sztuczki. Teraz "zostawia" już dużo ładniej, można wyjść
z kuchni na chwilę, a ona nawet nie powącha jedzonka :).

Tak, jak i przy innych sztuczkach do nauki nie używam żadnych kar.

Najłatwiej będzie kotu, jeśli zaczniesz od wyjątkowo mało smacznych przysmaczków lub karmy (ale jedzonych przez kota). Dopiero później stopniowo zwiększaj trudność kusząc kota smaczniejszym jedzeniem :).

Łatwiej nauczyć tej sztuczki z klikerem. Oprócz klikera i kota potrzebna też będzie mało smaczna karma i bardzo smaczne przysmaczki.

Weź do ręki kilka chrupek karmy. Przygotuj sobie przysmaczki w takim miejscu, żeby szybko móc je wziąć (możesz trzymać w drugiej ręce, tylko wtedy obsługa klikera będzie utrudniona).
Pokaż kotu, że zaciskasz dłoń na chrupkach i połóż ją na podłodze. Kot powinien zainteresować się ręką, obwąchiwać ją, podgryzać itp. Jeśli nic takiego nie robi, weź do ręki coś smaczniejszego.
Teraz przyda się dobre wyczucie. Jak tylko kot odwróci głowę od twojej ręki lub spróbuje odejść kliknij i nagródź go ulubionymi przysmaczkami i częścią tego, co masz w ręce.
Trochę to poćwicz, a następnie zamiast trzymać jedzenie w ręce połóż je na podłodze i nakryj dłonią.
Wprowadź komendę słowną - np. "zostaw". (Kładź jedzenie na podłodze, nakrywaj ręką i mów "zostaw", jak kot zostawi - kliknij i go nagródź).

Kolejnym krokiem jest zostawianie jedzenia widzianego przez kota. Połóż przed kotem mało atrakcyjne jedzenie i powiedz "zostaw". Kiedy kot zbliży nosek do jedzenia nakryj je ręką i znowu powiedz "zostaw" (Ważne - nie mów tego kilka razy aż kot zrozumie, to najgorszy sposób "nauki". Pamiętaj, że słowo wielokrotnie wypowiadane traci znaczenie.)
Po odpowiedniej liczbie powtórzeń kot zrozumie, że nie warto próbować zjeść przysmaczka, bo i tak wtedy mu to uniemożliwisz nakrywając go ręką, a jeśli go zostawi dostanie nie tylko takiego przysmaczka, ale też jakiegoś lepszego.

Przy nauce tej sztuczki szczególnie ważne jest, żeby kotu podczas ćwiczeń nie udało się nic "ukraść" ;).

Następnie można wprowadzić większe rozproszenia. Używaj coraz smaczniejszych nagródek. Wydłużaj czas, przez który zwierz ma ignorować jedzenie. Potem każ kotu coś zostawić, odchodź dwa kroki i wracaj do niego. Stopniowo odchodź coraz dalej, ale rób to tak, żeby widzieć czy kot nie próbuje zjeść położonego przed nim przysmaczka. Możesz też rozpraszać kota ćwicząc w innych pomieszczeniach, przy kilku ludziach itp. Zamiast kłaść kotu przysmaczek rzucaj go.

Opanowanie tej sztuczki do tego stopnia, żeby mruk ignorował wszystkie wymienione wyżej rozpraszacze wymaga chęci i czasu, ale warto się postarać :). Czasem ta sztuczka przydaje się w życiu codziennym - np. kiedy coś Ci spadnie na podłogę w kuchni, kot biegnie to zjeść, ale to to nie nadaje się do zjedzenia przez kota. No i można się pochwalić przed znajomymi, że kot nauczył sie takiej trudnej komendy, i to całkowicie pozytywnymi metodami. ;)
A oprócz tego, tak jak przy wszystkich sztuczkach - największą zaletą jest wspólny czas spędzony z kotem na nauce. Nauce i kota, i człowieka - obydwaj uczą się porozumiewać ze sobą i budują więź :).

8 komentarzy:

  1. Przydatna sztuczka... :) Trudno nauczyć, ale się da i na pewno warto.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post :) zapraszam do siebie !:))

    OdpowiedzUsuń
  3. ta sztuczka najbardziej by się przydała mojemu Szafirowi, ale chyba jest zbyt łakomy żeby ją opanować :( żaden przysmak nie jest dla niego mało smaczny, teraz zaczynamy tresurę i staram się go nauczyć "siad" ale kot skacze mi do ręki z przysmakami. Czy wogóle można nauczyć czegoś tak łakomego kota, że nawet na suchy chleb się rzuca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można :). Ćwiczycie z klikerem, czy bez? W takim przypadku łatwiej byłoby z klikerem.

      Przy naprowadzaniu na siadanie używaj czegoś mało smacznego, to nie musi być wcale przysmaczek ani wędlina.
      Trzymaj rękę z przysmaczkiem nieco niżej, tak żeby kot nie mógł skakać.
      Jak już mu się uda, to nagródź go, ale nie tym co trzymasz w ręce tylko jakimś przysmaczkiem.

      Czasem tak dobry apetyt u kota może być kłopotliwy, ale to nie znaczy, że uniemożliwia naukę ;). Jeśli tylko kot zrozumie, że za odwracanie uwagi od leżącego na podłodze chleba dostanie kawałek suszonego tuńczyka, to sukces jest gwarantowany :).

      Kot bardzo się rozprasza gdy jest głodny, więc trenuj (zwłaszcza "zostawianie") po posiłku.

      Powodzenia :)

      Usuń
  4. tak, używamy klikera, specjalnie w celu tresowania go kupiłam :) Ćwiczymy po obiadku, ale Szafir i tak jest łapczywy. Dzisiaj udało mu się załapać i już pod koniec treningu siadał bez skakania mi do rąk :D jest nadzieja, trzeba być cierpliwym, bo koty to mądre bestie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A co jeśli podczas zostawiania jedzonka i oddalania się kot nagle rzuci się na przysmak, a my nie zdążymy go zakryć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno, zdarza się. Następnym razem trzeba uważniej obserwować kota i woniej zwiększać trudność (może zamiast odchodzić dalej najpierw poćwicz zostawanie na dłuższy czas?).

      Usuń