czwartek, 19 czerwca 2014

Kota w ogródku

Czyli porcja fotek sprzed 2 dni :)

Przypięłam już kotu smycz i wyszłam z domu, kiedy zorientowałam się, że nie mam aparatu ;). Wracając do Lu ujrzałam taki widok


Koć wyglądała ślicznie, ale niecierpliwiła się, więc zamiast cykać kolejne fotki szybko odczepiłam smycz i poszłyśmy :).


Za to nie miała nic przeciwko fotkom, kiedy tarzała się na chodniku :)


Po chwili Lu poszła na ostatni kawałek "tarzalni" nie zarośnięty trawą. Niech kota się nacieszy, niedługo będą tam krzaczki i inne kwiatki :D.


Lósiak była wtedy wyjątkowo aktywna, dlatego przeniosłyśmy się do bezpieczniejszej części ogrodu i posadziłam Kotę na drzewie :)


Chodziła po gałęziach, drapała i patrzyła z góry z szeroko otwartymi oczyma.

A tutaj spada:


Niezbyt wyszło ;). Nie wiem czy się trochę nie uderzyła w główkę, ale jak już to lekko.
Bardzo się tym nie przejęła - ułożyła się w truskawkach i opalała :D.


Kiedy kota się wylegiwała, ja poszłam obfocić lilie.


Więcej fotek - kwiatków, koty i nie tylko - w następnym odcinku ;)

6 komentarzy:

  1. Hah mam nawet podobne zdjęcia, jak się moja tarzała:) Lubię oglądać zdjęcia Lu ze spacerków, sama uwielbiam takie robić. Czekam na kolejną porcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następna porcja już jest :).
      Może zrobisz swojej kociastej trochę fotek ;)? Chętnie bym pooglądała.

      Usuń
    2. Już porobiłam, szykuję właśnie posta, głównie będą zdjęcia:) Z dzisiejszego i wczorajszego spaceru, udało mi się znaleźć czas i z nią pochodzić.

      Usuń
    3. Super :) czekam na posta :)

      Usuń