środa, 4 czerwca 2014

Karma mokra Cosma

Cosma to popularna karma uzupełniająca. Jest dostępna w trzech seriach: Original, Thai i Glory.

Cosma Orginal

Karmy Cosma są w saszetkach 100g oraz w puszkach 85g, 170g i 400g.

Małą puszkę można kupić w pakiecie od ok. 2zł/szt, w większych puszkach karma ta kosztuje od 14,5zł/kg.

Dostępna jest w smakach:
Original:
-kurczak
-tuńczyk
-łosoś
-sardynki
-makrela
Thai:
-tuńczyk
-tuńczyk z rakami
-kurczak
-kurczak z krewetkami
-kurczak z tuńczykiem
-kurczak z wątróbką
Glory:
-kurczak z jajkiem przepiórczym
-kurczak z kawałkami homara
-kurczak z kawiorem z tuńczyka

Przykładowe składy:

Original z łososiem
skład: łosoś (48 %), ryż (1,0 %), chlorek potasu (0,24 %), woda przegotowana (49,8 %)
białko 12%
tłuszcz 1%
popiół 0,1%
włókno 2%
wilgotność 83%

Thai kurczak z krewetkami
skład: mięso z kurczaka (36,4%), krewetki (4,0 %), ryż (1,0 %), chlorek potasu (0,14%), siarczan wapnia (0,01 %), woda przegotowana (57,8 %).
białko 10%
tłuszcz 0,2%
popiół 1%
włókno 0,05%
wilgotność 88%

Glory kurczak z jajkiem przepiórczym
skład: kurczak (min. 40,0 %), jajko przepiórki (5,1 %), ryż (1%), chlorek potasu (0,18 %), przegotowana woda (52,8 %)
białko 12%
tłuszcz 0,3%
popiół 1%
włókno 0,05%
wilgotność 86%

Cosma to typowa karma uzupełniająca. W mokrej masie zawiera 10-13% białka i 0,2-2% tłuszczu. Tłuszczu jest więc zdecydowanie za mało, ale nawet po dodaniu tłuszczu karmy nie będzie można nazwać podstawową ze względu na brak suplementów.
W tych karmach mięso to ok. 45% (reszta to galaretka), czyli podobnie jak większość karm filetowych i dużo gorzej, niż np. Almo Nature i SushiCat. Jednak mimo tego i tak stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry.

Lónka jadła wszystkie smaki Cosmy. Najbardziej smakowały jej rybne, więc kupiłam jej duży pakiet mieszany "Orginal", no i w połowie jej się przejadło :). Zanim to nastąpiło zjadła pakiety próbne z "Thai" i "Glory". "Thai" nie za bardzo jej smakowało, ona ogólnie nie lubi filetowych z kurczaka. Ale "Glory" jadła dużo chętniej, zwłaszcza smak z jajkiem przepiórczym. Ogólna ocena koty to 4/10.

17 komentarzy:

  1. Chyba jedna z ulubionych karm Andrzeja - przy niej nie było żadnego marudzenia i problemów, może dlatego że uzupełniająca i dostaje ją raz na jakiś czas :) Do tej pory mieliśmy tylko kurczaka, łososia i tuńczyka, ale zamierzam zamówić też inne smaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dostawała raz na tydzień, a i tak się wybredkowi znudziła. Zostały nam jeszcze 4 puszki.

      Kilka dni temu otworzyłam pierwszą puszkę Almo Nature, to był smak "biała ryba z owocami morza". Gdyby kota umiała mówić to by powiedziała "co ty mi jakieś robaki dajesz do miski?". Brała w zęby krewetki, wyciągała z miski i jadła na podłodze. Reszty, tzn. papki rybnej, małży i kałamarnic nie chciała. Nie chciałam wyrzucać, wiec dosypałam jej dużo przysmaczków. Jakoś zjadła, ale była bardzo niezadowolona.
      No i jak tu temu kotu urozmaicić posiłki, jak gardzi takimi rarytasami? ;)

      Usuń
  2. Moj ponad poltoraroczny kastrat codziennie dostaje TOTW Rocky Mountain i do tego mokry Applaws (zamierzam dokupic Cosme), nieraz mokrego Whiskasa. Kiedys pisalas ze karmy filetowe podaje sie raz w tygodniu. Ja podaje mojemu do 2-3 dni. Czy to bardzo zle? Garfis jest bardzo wybredny i nie przepada za innymi mokrymi karmami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo źle to może nie, ale kot może mieć niedobory. TotW to dobra karma, ale nie idealna, w połączeniu z karmą uzupełniającą, która nie zawiera suplementów, więc też i potrzebnych kotu witamin, minerałów - kotu może po prostu czegoś brakować.

      Jakie mokre karmy kot już jadł? Lubi wszystkie filetowe byle by tylko to były fileciki, czy ma jakieś ulubione smaki?

      Usuń
    2. Najchetniej kurczak, najlepiej Applaws. Kocurek ma staly dostep do miski z totwem, obok stoi miska z karma mokra. Nieraz zjada cala saszetke do poludnia, nieraz karma jest nieruszona przez caly dzien. Dodam ze podaje tylko jedna saszetke jednorazowo rano, rzadko zjada cala mokra karme, wyjatkami czasami sa applawsy. Raz na kila tygodni dostaje karme rybna

      Usuń
    3. Kiedys lubil cff, teraz go nie ruszy. Poza tym raz w tygodniu dosatje kawaleczek sparzonej wolowiny lub kurczaka (wiecej nie zje). Ma ladna siersc, nie choruje. Po kastracji znacznie nie przytyl. Nie wspominialam, jest kotem niewychodzacym (tylko na msyczy)

      Usuń
    4. Co wazne: najlepiej, zeby byla w drobnych, latwych do pokryzieniz kawalkach, a nje zbita, twarda galareta

      Usuń
    5. Przepraszam, ze tak dopisuje, ale przypminaja mi sie kolejne rzeczy :-)
      Najlepiej mu smakuja fileciki.

      PS. Przepraszam za literowki, pisze na tablecie :-)
      :-) :-)

      Usuń
    6. Nie ma za co przepraszać, komentarze są mile widziane :).

      Skoro ma miskę ze smacznymi chrupkami, to nic dziwnego, że ma takie wymagania co do mokrej karmy. Po prostu wie, że jak nie zje puszki to może pochrupać suchą karmę.

      Mieszanie w krótkim czasie suchej i mokrej karmy utrudnia trawienie. Lepiej by było, gdyby suchą karmę miał wydzielaną w posiłkach, podobnie z mokrym. A mokra karma dodatkowo może się zepsuć przez cały dzień.

      Wszystkie filetówki sa niestety uzupełniające, nie da się zbilansować takiej karmy. A kotek lubi pasztety? W takiej formie są np. saszetki Herrmanns.

      Karmę-mielonkę można rozgnieść z ciepłą wodą. Wtedy będzie intensywniej pachnieć i będzie mieć inną konsystencję, może kociak się wtedy skusi.

      Z kurczakowych karm podstawowych jest jeszcze Feringa, GranataPet i Terra Faelis. Z Grau jest smak kurczakowo-cielęcinowy, może też by smakował.

      Usuń
  3. Garfield je czesto, za to w niewielkich ilosciach. Nir mialabyn serca wydzielac mu porcje dwa razy dziennie. Z tego co zaobserwowalam on nie je na raz suchej i mokrej. Rano dostaje 60-100g mokrego, troszke zjada. Dojada albo i nie do poludnia. Po poludniu, wieczorem i w nocy je suche, mokrego juz nie chce.

    A Herrmanns nie jest karma specjalistyczna? Jesli karma ma forme musu, to owszem, cos tam skubnie. Jednak jesli ma forme zbitego pasztetu, ktory po wyneciu zachlwuje forme i trzeba go kroic to zje ze dwa kawalki z przymusu. Potem karme wyrzucam.

    Pomysl z ciepla woda jest dobry. Rudzielec lubi wszelkie sosiki :-)

    Chetnie kupilabym te marki, jednak ciezko dostac jest albo pojedyncze puszki, albo zestak mieszany maksymalnie po 100g. Nie kupuje wiekszych puszek,bo Garfis nie zje jej za dzien, a tym bardziej jesli bedzie trzymana w lodowce i podana na drugi dzien

    Ciekawi mnie jeszcze taka kwestia. Co jest bardziej szkodliwe, podawanie codziennie karmy filetowej czy marketowki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogłabyś mu dawać jedzenie powiedzmy 3 razy dziennie? Albo 4, byłoby jeszcze lepiej.

      Herrmanns jest w puszkach, i jest to karma uzupełniająca, ale są też saszetki podstawowe. W jakim sensie specjalistyczna?

      To raczej taki średnio twardy mus, ale po rozgnieceniu z wodą będzie bardziej sosikowaty ;).

      Herrmanns jest w pakiecie 7 smaków po 2 saszetki, akurat do wypróbowania.
      W małych puszkach jest też GP, kiedyś był pakiet próbny w tych 100g, ale już nie ma i nie wiem, czy jeszcze będzie.

      Na pewno dużo gorsza jest marketówka. Marketowa karma nie tylko jest jeszcze gorzej zbilansowana od filetowej (właściwie to w ogóle nie jest zbilansowana), ale tez zawiera szkodzące kotu "dodatki".

      Usuń
    2. Nie mam takiej mozliwosci, ja w szkole, rodzice w pracy.

      W sensie ze weterynaryjna.

      Usuń
    3. Na zoo+ wprawdzie jest przy Herrmannsie coś o karmach wet, ale to chyba jakaś pomyłka. To normalne, dobrej jakości karmy. Ani w opisie, ani na opakowaniu nie ma nic o tym żeby to były karmy dla kotów chorych.

      Spróbuj zaraz po otwarciu saszetki połowę zawinąć w folię (tak żeby było jak najmniej powietrza) i zamrozić. Za powiedzmy dwa dni rozmróź tą karmę w lodówce i daj kotu rozmieszanką z ciepłą wodą. Jeśli kot by nie widział różnicy, to mogłabyś kupować mu większe puszki. Moja bez problemu takie je, ja też nie widzę żeby taka karma różniła się czymś od "świeżej".

      Usuń
  4. Dobry pomysl :-)

    Korcilo mnie zeby sprobowac Animonde Carny, ciekawe smaki, a i sklad nie najgorszy. Musze tylko mame do tego przekonac :-)

    Dzieki za porady :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, koty zwykle lubią Animondę. No i ta cena :).
      AC jest też w saszetkach, ale są dużo droższe.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. co sádzisz o karmach Gormet Perle i innych tej firmy? mój kot je bardzo lubi, ale nie wiem na 100% jak z jakosciá. suplementy witaminowe majá,ale brak tauryny. Cena dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to tak na serio o pytanie? jakieś suplementy są w każdej karmie, ale przez dodanie jakichś suplementów zmielone odpady nie staną się wartościowym posiłkiem. w gourmetach (i shebach, i innych felixach) głównym składnikiem są odpady pochodzenia zwierzęcego. cena... hmm, no nie wiem, jest dużo tańszych karm o wiele lepszej jakości.

      Usuń