niedziela, 1 czerwca 2014

3. urodziny Lu

Dzisiaj Lu miała umowne urodziny. Ma już trzy latka :).

Świętowanie zaczęło się od zjedzenia tortu zrobionego z ulubionych karm i przysmaczków Koty. Podstawą tortu jest przecięta na pół tacka Lily's Kitchen z jagnięciną. W środku znajduje się "masa" z Evangers z indyka w sosie pomidorowym. Całość udekorowana jest pastą odkłaczającą z Gimpeta, kawałkami kabanosika jagnięcinowego PlanetPet i chrupkami rybnymi Defu Bio. Oto torcik:

torcik dla Lu
po lewej widać koci nosek :)

Chciałam zrobić zdjęcie Lusi kiedy je, ale tak jej smakowało, że wszystkie zdjęcia były zamazane ;).


Po jedzeniu pobawiła się prezentem - piłeczką z jej własnych kłaczków. Szalała za nią, skakała, nosiła piłeczkę w pyszczku i wyciągała z butów. Po zabawie ułożyła się na moich kolanach i głośno mruczała. Teraz śpi. Urodziny można uznać za udane :D.

10 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego i dalszego tak idealnego kociego życia jakie masz Lu :)
    Tort jest super, wymarzony dla kociego smakosza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota dziękuje za życzenia :) mrr :)

      Usuń
  2. Ten torcik wygląda tak smakowicie ^^ Musiał być bardzo dobry. Fajnie wykorzystałaś sierść, haha.
    Wszystkiego dobrego dla Lu, niech żyje jak jak najdłużej i bez niepotrzebnych zmartwień czy chorób. Żeby na co dzień przynosiła Ci radość i dobrze Wam szły kolejne sztuczki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny tort! :D Muszę sama kiedyś spróbować taki wykonać!
    Najlepsze (spóźnione) życzenia dla Lu ode mnie i mruczastego kolegi Salemika ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Lu bardzo wam dziękuje. Torcik zjadła w ekspresowym tempie, czyli musiał być pyszny.

    Tak trochę na inny temat - kota chyba w jakiś tajemniczy sposób wyczuwa, które karmy są najdroższe i te najchętniej je ;). Zaobserwowaliście to zjawisko u waszych kotów czy tylko moja jest jakaś inna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie zauważyłam... chociaż PoN'a jadła od początku bez kaprysów, inaczej było z Applawsem, do którego musiałam ją zmuszać. Hah może coś w tym jest :) Lu zna się na rzeczy.

      Usuń
    2. Moja suche lubi każde, ale puszki już nie wszystkie. Jej ulubione to Lily's kitchen, ZiwiPeak, Evangers, no i niektóre smaki z Herrmansa w saszetkach i CFF. Cosmy nie lubi, chociaż taki sam smak z Applawsa zjada.

      Usuń
    3. U mnie raczej na odwrót. Nie pamiętam, by nie ruszyła jakiejś mokrej (ale tez nie jadła znowu tak dużo rodzajów). Tylko grymasiła trochę, po przejściu z syfu na bezzbożówkę. Pierwszy był Orijen i go jadła, gorzej z tym Applawsem, ale przejadła 2kg i teraz bez grymasów je PoN'a :) Różnie bywa z tymi kotami.

      Usuń
    4. O, a mojej Applaws bardzo smakował. Jadła ponad rok, no i stwierdziłam, że to już za długo. Nie żeby jej się znudził, ale to był kurczakowy, a mokrego tak dużo nie je, więc właściwie to było główne źródło białka.

      Usuń
  5. bardzo ładny kotek <3 też mam jednego :*
    http://littleprettylouis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń