wtorek, 13 maja 2014

Lu na smyczy - zdjęcia ze spacerów z kotem

Zapraszam do obejrzenia fotek z naszych spacerków :).

uśmiechnięta Lu na drzewie :)
koci relaks

bardzo apetyczna trawa ;)
w przerwie między kocimi zdjęciami - kwitnąca jabłoń
kot-jamnik (skrada się do ptaków)
opalam się :)

kota w wiosennym słoneczku
kwiatuszki
znowu Lu na drzewie :)

Jak widać na zdjęciach, kota bardzo cieszy się ze spacerów. Zachęcam was do wychodzenia ze swoimi kociastymi, to bardzo przyjemne zarówno dla czworonoga, jak i dwunoga :).

16 komentarzy:

  1. Też wychodzę z kotem, ale nie dlatego że chcę czy coś :D Kotka tak się domaga wychodzenia, że potrafi miauczec pod drzwiami pół dnia...i cóż nie było wyjścia, szelki, smycz i wychodzimy. Chociaz u nas nie wygląda to tak kolorowo, bo jeśli tylko Felka się pokaże na dworze, przychodzą obce koty i ona od razu się denerwuje i stresuje i muszę pilnować żeby wojny nie było. I tą godzinę czy dwie przesiedzimy i kotka burczy/syczy na zmianę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widocznie jej to odpowiada, skoro mimo tego buczenia domaga się spacerów ;).

      A jaką długą masz smycz? Może ona się denerwuje, bo nie może swobodnie komunikować się z innymi kotami?

      Usuń
    2. Smycz długa na 5m. Co do kontaktów z innymi kotami...hm, między nimi jest odległość ok 20cm. Dzikie koty po prostu nic sobie nie robią z jej buczenia i syczenia, tylko siedza i patrza..kiedy ona zmierza do ataku uciekają. Boje się, że się po prostu pobiją i tyle

      Usuń
    3. Aha, no to trudna sprawa. Możesz spróbować przeganiać te koty. A nie masz jakiegoś miejsca gdzie kotka mogłaby sobie spacerować bez takiego towarzystwa?

      Usuń
    4. No właśnie nie mam, dlatego że ja mieszkam w bloku..i po prostu te koty są dokarmiane na mojej ulicy i generalnie tam mieszkają... więc kiedy ja pojawiam się z moją, one jak na komendę wszystkie (4) się pokazują..i właściwie 3 są "przyjaźnie" nastawione...czyli moja się wkurza i szału dostaje, a one na trawce sie wylegują..Natomiast jedna (ich matka..) strasznie blisko podchodzi...niby nie syczy (za to moja jeszcze bardziej), ale ostatnio do niej podskoczyła i miauczała...i nie bardzo wiem co to miało znaczyć.

      Usuń
    5. Dziwne. A jak twoja kotka na to potem reaguje? Jest smutna, zdenerwowana, czy szybko o tym zapomina?

      Usuń
    6. Kiedy siłą zabieram ją do domu, syczy na mnie i buczy, ale za zamnkniętymi drzwiami juuż mnie 'kocha'. Z tym, że ja mieszkam w bloku 1-piętrowym i tylko dwa mieszkania na 4 są zajęte...więc kotka wychodzi również na klatkę schodową, bo strasznie się tego domaga...więc tam spędza najwięcej czasu nad czym ubolewam.

      Właściwie ona jest cały czas zdenerwowana, a raczej sfrustrowana...bo pomimo moich zachet do zabawy ona nie chce i szybko isę nudzi...

      Usuń
    7. To może zrezygnujesz ze spacerów? Skoro ją to tak bardzo stresuje, to może lepiej by było gdyby nie wychodziła. Na początku na pewno będzie z tego powodu rozpaczać i płakać pod drzwiami, ale przyzwyczai się. Masz balkon?

      Usuń
    8. Jestem kilka lat do tyłu jeśli chodzi o odkrycie tego bloga, ale jeśli to przeczytasz i dalej masz z kotką problem to Cię pociesze, bo moja tak samo reaguje na obce koty, jedyny sposób to odejść trochę dalej od domu na inne osiedle gdzie kotołajków nie ma tak dużo. Ja swoją prowadzam kicie w dwie osoby jedna pilnuje kota a druga się rozgląda czy nic się nie zbliża raz mi zwiała jak chodziłam sama była bitwa a potem sama do domku wróciła przede mną, ale to było straszne. Powodzonka z kicią.

      Usuń
  2. I tak wychodzimy rzadko, natomiast muszę ją jakoś przyzwyczajać do podwórka, dlatego że jeśli tylko będzie u nas ciepło (aktualnie deszcz i jesień:( ) to będziemy jeździć na działkę i nie chcę aby kot caly dzień sam w domu był, dlatego zamierzam ją zabierać.
    Nie mamy balkonu, kotka ma do dyspozycji tylko okna, owszem, korzysta z nich, ale nie jest z tego powodu jakoś super zadowolona.
    Płacze i rozpacza pod drzwiami przez większość część dnia - jeśli tylko nie wypuszczę jej na klatkę schodową... a że mam bardzo wrednych sąsiadów, którzy specjalnie ją wypuszczają to muszę pilnować tego kiedy może wyjść.


    A masz jakiś pomysł na nudę kociego jedynaka? U nas jest ona coraz większa, ale kotka w ogóle ze mną nie chce się bawić :( wszystkie zabawki ją nudzą, a ma ich full.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do działki na pewno się szybko przyzwyczai, nawet jeśli teraz będzie kotem niewychodzącym.

      Może jakieś zabawki interaktywne, żeby musiała się namęczyć aby dostać jedzenie lub przysmaczki?
      Ona jest kotem "naziemnym" czy "wysokopiennym"?
      Dla kotów bardzo fajna zabawka to żywe owady, najlepiej latające. Jak jakiegoś zobaczysz to zamiast go zabić czy wypuścić zawołaj kotę, możesz też specjalnie je wpuszczać do domu.
      Fajnym zajęciem jest też nauka sztuczek, ale jak ona jest bardzo zestresowana to nie będzie jej łatwo się skupić.
      Nic więcej mi na razie nie przychodzi do głowy.

      Usuń
  3. Jesteś ŚwiEtna ! :D Jak widzisz załozyłam bloggera i tez zaczynam bloggować juz jutro ucze simonka siad :D Dziękuje za inspiracje :)

    a tutaj link do mojego bloga :) http://xsimon00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak można założyć bloga? wiem że to nie o kotkach ale jestem ciekawa bo chciałabym założyć o konikach, które mój szaruś (2 letni kocurek) uwielbia

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedługo mam mieć kotkę. Mieszkam przy ulicy, więc będę się bała wypuszczać ją na dwór. Mieszkam na 3 piętrze i mam balkon. Mogłabym ją wypuszczać na balkon, ale czy nie spadnie? Mam też podwórko i prosiłabym o jakas radę, jak nauczyć kotkę, by nie wychodziła za ogrodzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spadnie. Załóż na balkon siatkę albo uwiązuj ją na balkonie na smyczy tak, żeby nie mogła podejść do barierki.
      Zrób takie ogrodzenie, żeby kot nie dał rady się przedostać, albo pilnuj ją podczas spacerów (szelki+smycz/linka). Przez zwykłą siatkę na pewno będzie próbowała się przedostać, i zapewne się to uda. Nauczenie kota żeby czegoś nie robił to bardzo trudna sprawa i większości przypadków efekt nie jest wart tego wysiłku.

      Usuń