sobota, 17 maja 2014

Karma sucha Royal Canin

Karmy Royal Canin przez wielu kociarzy są uważane za produkty wysokiej jakości. Są nawet polecane przez weterynarzy. Ale czy słusznie? Czy naprawdę są takie zdrowe?


RC produkuje około 50 rodzajów kocich karm, trudno byłoby więc opisać wszystkie. W tym poście opiszę jedną z najczęściej stosowanych, czyli Sterilised 37. Inne rodzaje RC są podobnej jakości.

RC Sterilised w dużych workach kosztuje od 18zł/kg.

Skład:
suszone białko drobiowe, kukurydza, izolat białek roślinnych, gluten kukurydziany, tłuszcze zwierzęce, hydrolizowane białka zwierzęce, pulpa buraczana, minerały, drożdże, fruktooligosacharydy (FOS), olej sojowy, lignoceluloza, tran.

Analiza:
białko: 37% (w suchej masie 39%)
tłuszcz: 12% (w suchej masie 12,7%)
włókno surowe: 6,1%
włókna roślinne: 14,6%
popiół: 8,1%
skrobia: 22,8% (w suchej masie 24%)
omega 3: 0,49%
omega 6: 2,95%
wilgotność: 5,5%

Na pierwszym miejscu w składzie znajduje się "suszone białko drobiowe". Nie jest jednak określone, z jakiej części "drobiu" jest to białko ani nawet z jakiego gatunku zwierzęcia. A skoro producent się czymś nie chwali, to znaczy że nie ma czym. To białko najprawdopodobniej pochodzi z piór. Jest bardzo tanie, i bardzo złej jakości. Na drugim miejscu - kukurydza. Dalej białko roślinne i gluten kukurydziany. Kukurydza jest rozbita na dwa składniki aby znaleźć się dalej w składzie. Jednak gdyby zsumować roślinne białka to pewnie byłoby ich więcej, niż zwierzęcego! W połączeniu z tym, że te zwierzęce są niskiej jakości, a białka w suchej masie jest zaledwie 39% (gdzie prawidłowa wartość to 50-60%) okazuje się, że kot z tej karmy przyswoi śladowe ilości tak przecież potrzebnego mu białka. Dalej w składzie znajdują się "tłuszcze zwierzęce" - nie wiadomo, z jakiego zwierzęcia. Tak nazywa się tłuszcz wytapiany z odpadów zwierzęcych. Przecież nic nie może się zmarnować, prawda? W składzie znajduje się też olej sojowy. Wprawdzie podwyższa zawartość procentową tłuszczu, ale co z tego, skoro kot go nie przyswoi? Im gorzej przyswajalne są białka i tłuszcze, tym gorzej dla kociej wątroby i nerek. W połączeniu z odwodnieniem spowodowanym karmieniem tylko suchą karmą powodują one choroby układu moczowego. Doświadczeni kociarze wiedzą, ile kotów umiera na choroby związane z układem moczowym. W wielu przypadkach można by im zapobiec. A przecież to jest karma "sterilised"! W opisie producent się chwali, że ten produkt ochroni kocie drogi moczowe, zapobiegnie chorobom. Teoretycznie. W praktyce sprawi, że klient kupi droższą wersję, dla kota chorego. Wróćmy do składu. 12,7% tłuszczu to bardzo mało, powinno być 22-35%! "Hydrolizowane białka zwierzęce" to polepszacz smaku. Koty przyzwyczajone do jedzenia go w każdym posiłku stają się coraz bardziej wybredne i nie chcą nawet jeść ich naturalnego pokarmu - mięsa, ani zdrowszych karm mokrych (tych wysokiej jakości). Następnie widzimy składnik o nazwie "pulpa buraczana". To odpad z przetwarzania buraków cukrowych, zawierający dużo włókna. Karma zawiera zdecydowanie za dużo włókien, co podrażnia jelita. Za dużo jest też skrobi - 24% - podczas gdy powinno być max. 8%! No cóż, czego można się spodziewać po karmie, której głównym składnikiem jest kukurydza? W innych RC skrobi jest nawet ok. 40%! Warto też zwrócić uwagę na omega-3 i -6. Jeszcze nie widziałam karmy, która miałaby je w tak złych proporcjach jak RC. Omega 6 jest 6 razy więcej, niż omega 3!

Podsumowując, ta karma w większości składa się z różnego rodzaju odpadów. Ma za niski poziom białek i tłuszczy, a do tego są one słabo przyswajalne. Podawanie takiej karmy bardzo szkodzi kociemu układowi moczowemu. Jedną czwartą tej karmy stanowią węglowodany, co jest dla kota bardzo złą ilością i sprzyja otyłości. Zdecydowanie za dużo włókna i tragiczny stosunek omega-3 do -6. Te chrupki zawierają też polepszacze smaku, konserwanty i przeciwutleniacze. Nie widzę żadnego powodu do podawania kotu tak niezdrowego i szkodliwego jedzenia.

35 komentarzy:

  1. Asiu super,ze opisalas ta karme.Tez chcialam sie za to zabrac na forum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już nie musisz ;). A może coś jeszcze trzeba dopisać? Starałam się o niczym nie zapomnieć, no ale wiadomo że tak się nie da.

      Za jaką karmę się zabrać w następnej kolejności? Jakąś popularną ale niskiej jakości czy coś z listy polecanych? Myślałam nad Lily's kitchen ale chyba bardziej się przyda opis jakiejś mokrej słabej jakości.

      Usuń
  2. Asiu mysle,ze jest wszystko co powinno.Jest to rzetelna ocena tej karmy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Głupi RC. Tak dużo ludzi go kupuje, bo weterynarze polecają, mówią, że muszą jeść karmę "specjalną"... mi tak właśnie wet wciska różnego rodzaju karmy (nadal mam próbki Hills'a, nieruszone), bo "Jeśli ma schudnąć to tylko na takiej karmie". Potrafi namącić w głowie, ja tam mam inne sposoby.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tych próbek używaj jako przysmaczków lub oddaj bezdomnym kotom? Dla kotów jedzących na co dzień resztki ludzkiego jedzenia i karmy typu kitekat taki Hill's będzie nieco lepszy, niż ich codzienna dieta. A na przysmaczki też się nadaje, bo zawiera dużo polepszaczy wiec jest smaczne. Jeśli kot będzie dostawał kilka takich chrupek dziennie na przemian z innymi przysmaczkami (lepszej jakości) to nic mu nie będzie.

      Usuń
    2. Mogę oddać wujkowi i jego kotom, tam się przydadzą. Nie posłucham weta i pokażę mu, że wcale nie musi ich jeść :)

      Usuń
    3. Życzę pięknych efektów. Oby wet po takim przykładzie przekonał się, że "superhiperspezjaliztyczne" wyniszczające koci organizm karmy "odchudzające" to nie jest jedyny sposób.

      Usuń
  4. Wspaniały blog! Moje najszczersze gratulacje i podziw! .Pytasz jaką karmę następną wziąć na tapetę? Proponuję osławionego hillsa, po którym mój kot ( 6 lat zajadania) nabawił się mega alergii, odczynów dermatologicznych , choroby pęcherza bo zjadał za mało mięsa a za dużo weglowodanów które alkalizowały mocz, zamiast zakwaszać oraz zaczął niepokojąco tyć co stanowiło krok od cukrzycy. A na koniec moja daremna walka z wetami i spory ogniście toczone, że karma uczula itd czytaj j.w.kontra postawa drugiej strony, że karma najlepsza lub jedna z lepszych ( bo drugi rzecz jasna najlepszy RC) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło :3.
      Świetny pomysł. Chyba opiszę tego "nature" czy coś takiego. To jest totalna porażka, i jeszcze taka nazwa :/.

      I co z kociastym? :(

      Usuń
    2. Przeszliśmy na WildCat'a (Etosha i Cheetah) a z mokrych CatzFinFood'a, rany na nosie i wyłysienia na uszkach powoli się goją. Kot dostaje błyszczącą sierść. Była matowa, tępa, dredowata i zawsze z łupieżem.
      Jadł Hills'a d/d na alergie właśnie.Brak mi słów. lepiej późno niż wcale.
      pozdrawiam

      Usuń
    3. A na sprawy pęcherzowe to niestety lecimy na uropecie.
      I tutaj znów musiałam stoczyć bój z wetem, że nie RC urinary i nie Hills urinary tylko pasta i koniec.

      Usuń
    4. Szkoda słów na tych wetów. I ludzie im ufają, bo przecież powinni mieć wiedzę, powinno im zależeć na dobrze zwierząt :(.

      Kociak miał dużo szczęścia, że do Ciebie trafił i udało ci się dotrzeć do prawdziwych informacji o jego chorobie. Zdrówka dla niego, i oby dalej piękniał :)

      Usuń
    5. Dziękujemy....

      Usuń
  5. Blog rewelacyjny. Szukalam wlasnie takiego. Moj kot je RC , ale chętnie zmieni€ po tej analizie... drapie sie czesto ,od weta wiem ze to niby po felixie,wiec RC daje nadal. Na co zmienić i gdzie tego szukać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tutaj masz listę karm mięsnych minimum 75% mięsa (MIĘSA! a nie odpadów mięsnych) http://www.zooplus.pl/shop/zwierzeta/promocje/miesna_uczta?unique=HTML210 Sama jestem w trakcie przestawiania kotki z RC kitten (po którym na pyszczku wyskoczyły jej pryszcze) na Applaws Kitten. Z mokrych karm polecam Cosma Nature 75% mięsa bez dodatków, jak otworzysz puszkę nie będziesz musiała sprawdzać etykiety będziesz wiedziała co to jest po zapachu i wyglądzie mięsa, bo to nie jest mielonka (osobiście sama mam ochotę ją nieraz wszamać xD). Jednak nie jest to pełnowartościowy pokarm, ale mokra karma raz dziennie robi bardzo dobrze na nerki, a ja polewam zawartość puszki olejem z łososia oraz dodaje pasty firmy trixie dla kociąt (dla tauryny). Nie będę polecała na ślepo ale z mokrych karm dobry skład ma również applaws (zamówiłam ją właśnie). Wszystkie wspomniane produkty są dostępne w zooplus. Pozdrawiam Chita i Mamrotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,

    Stoję przed dylematem jaką karmę wybrać,i widzę,że będę miała co czytać "u Ciebie":)Mam dwa mainecoony - dziewczyne (10miesiecy) i kocurka (8 miesiecy):) W piątek zamierzam wysterylizowac kocice,kocur jest juz "po"kastracji. Poczatkowo z racji mojej niewiedzy jadły karmę RC,ale po przeczytaniu wielu opinii-i zapachów z kuwety-odstawiłam ją. Jadły zarówno RC sklepową jak i weterynaryjnąZostał jedynie RC Dental-kocur by mi nie darował gdyby go juz nigdy nie zjadł:)uwielbia te ogromne chrupki:)wiec jako mały dodatek dostaje. Od jakiegos czasu są na TOTW-zapachy znikneły:)kociaki zadowolone (mam nadzieje),jednak cos bym chciała dalej pokombinować z karmą. Moje pytanie czy słyszał ktoś może coś o karmie Husse-szwedzka firma http://www.husse.pl/karma-dla-kotow/ . Jesli tak to proszę o informację czy warto czy raczej niekoniecznie i lepiej wybrac sprawdzone i opisane powyzej u Ciebie w poście:) Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje:0
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj już widzę ,żę w złe miejsce wpisałam swoje pytanie,ale nie będe go już przenosiła,może ktoś się znajdzie kto ma jakies doświadczenie z Husse.
      Pozdrawiam raz jeszcze
      Magda

      Usuń
    2. Już teraz mogę Ci powiedzieć, że nie jest to najlepszy wybór (na drugim miejscu w składzie znajduje się pszenica, a na 3 kukurydza. Oba składniki nie powinny się tam nawet znaleźć). Na pierwszym miejscu jest co prawda kurczak, ale brak informacji czy jest mięso, mączka czy jeszcze coś innego. Odradzam zakup tej karmy, lepiej zostań przy TotW, które ma bardzo dobry skład.

      Usuń
    3. Słyszałam, i zdecydowanie nie warto. Nie rozumiem o co chodzi z tym husse, czemu te karmy są takie popularne? reklamują się gdzieś?

      Usuń
  8. Witam, bardzo proszę o radę. Mam kocurka brytyjskiego lat7 kastrowany, kotek miał ostatnio problemy z kłaczkami i to poważne :( pasty żadnej nie chce zjeść, trawki nie rusza myślałam wiec aby przejść na jakąś suchą z dużą zawartością odkłaczacza bardzo proszę o radę nie mam pomysłu co wybrać (aktualnie jest na RC veterinary joung male neutered ) I czy to wystarczy aby uniknąć tego rodzaju problemów ?Bardzo proszę o odpowiedź najlepiej na maila :norbispat@vp.pl Z góry dziękuję za pomoc :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że problem z zakłaczaniem może wynikać z tego, że kot je złej jakości karmę przez co wypada mu więcej włosów.
      Z jaką trawą próbowałaś, taką /kocią/ z doniczki? Większość kotów tego nie lubi, za to jedzą taką z szerokimi liśćmi, szorstkimi. Nie wiem jak się nazywa ta trawa ale jest bardzo pospolita, powinnaś znaleźć.
      Można też odkłaczać kota dając mu trochę papki z zalanego wrzątkiem siemienia lnianego. Spróbuj przekonać kota do któregoś z tych sposobów albo do pasty odkłaczającej, bo same chrupki na pewno nie rozwiążą problemu.

      Usuń
  9. Mój kocur miał problemy ze struwitami w moczu dodatkowo zapalenie pęcherza. Wet polecił właśnie RC Urinary w celu rozpuszczenia już istniejących i zapobieganie powstawania nowych kryształków. Czy istnieje jakaś inna karma mająca podobne właściwości? Chyba nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego w ogóle zakładasz że ta karma ma takie cudowne właściwości? Jeśli jakaś karma miałaby zapobiegać powstawaniu kryształków to tylko mokra i tylko taka bardzo dobrze przyswajalna.

      Usuń
  10. To jaką karmę kupować? Taką, która ma mnóstwo mięsa i jest dobrze przyswajalna, bez zboża i innych, chodzi mi zarówno o sprawdzoną psią jak i kocią, suchą i mokrą. A nature, to ta karma wspomniana wcześniej, że kiepska? http://sklep.modernpet.pl/pl/94-power-of-nature

    I co z karmami BARF?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mokre PoNy są dobrej jakości.

      Karmy BARF? BARF to surowe mięso, podroby i tłuszcz z suplementami a nie nie karmy.

      Usuń
  11. Bardzo się cieszę, że ktoś zabrał się wreszcie za RC. Kiedyś był naprawdę dobry i bardzo długo go używałam i dla kota i dla psa, dopiero potem zauważyłam pogorszenie się kociego futra i psiego futra (mniej błyszczące itd) i zaczęłam się zastanawiać. Na szczęście mam dobrego weterynarza i zapytana powiedziała mi mniej więcej to samo co piszesz.

    Dziękuje również za listę dobrych karm. Fantastyczny blog, będę czytać :-).

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie zdanie "to białko prawdopodobnie pochodzi z piór" pokazuje że pani nie wie, a gdyba o tym co pisze. Tak się składa że mój mąż pracuje w fabryce karmy dla zwierząt i jakość karmy jest mega wyśrubowana, a i tak nie dorasta standardom RC - znam osobę która miała przyjemność w fabryce RC być i widzieć co się tam przy produkcji dzieje. Wszystko było w porządku, nikt karmy z piór nie robił. Ten artykuł można podciągnąć pod oczernianie marki skoro rzuca się takimi słowami bez dowodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, szczególnie rewelacyjny jest jęczmień, mąka kukurydziana i soja w składzie RC i to nawet w karmie dla cukrzyków. Skład oczernia markę, czy to pióra czy nie pióra to już nie ma znaczenia.

      Usuń
    2. Skoro używają takich świetnej jakości składników, to dlaczego się tym nie pochwalą? Przecież zależy im na wyższej sprzedaży, a to że białko pochodzi ze świeżego mięsa jakości spożycia dla ludzi na pewno brzmiałoby lepiej, niż /jakieśtam białko z niewiadomo czego/. No dobrze, może nie z piór, tylko z mieszanki kurzych łapek, dzióbków i zmielonych kurcząt. Nie wiem tego, ale gdyby to było coś lepszego to by o tym napisali w składzie.
      Dowody... a pani ma jakieś dowody, że RC jest takiej super jakości? Poza tym dwa razy więcej węglowodanów niż tłuszczu to nie jest "wszystko w porządku", nawet jeśli te węglowodany pochodzą z ekologicznych ziemniaczków.

      Usuń
  13. Z mokrej karmy daję kotu tacki z firmy Animonda i bardzo kotu smakuje

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy wiesz coś wogole o przyswajalnos ci białek karm tej karmy?? Analizujesz skald a nie masz o tym pojęcia!!!! Przykro się czyta ten mentorski ton.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny artykuł. Ostatnio z żoną przygarnęliśmy dwa koty, rosyjskiego niebieskiego kocurka, i kotkę pół mieszankę persa z europejskim. Oba koty u poprzedniej pańci jadły tylko suchy RC, przy czym kotka wygląda jak siedem nieszczęść i jest wychudzona z matową sierścią a rusek o ile jest wagowo ok to jego sierść jest brzydka, matowa. Nasze dwa koty, które karmiliśmy różnego rodzaju mięsem, surowe czasami gotowane, od czasu do czasu jakaś puszka saszetka, sucha karma. Oba nasze koty wyglądają zdrowo ich sierść jest piękna błyszcząca i co najważniejsze nie wybrzydzają jedzenia bo od małego jedzą mięso. Z nowymi był problem bo nie potrafiły jeść mięsa, wyglądało to tak jak by pierwszy raz je widziały. Najgorzej z rusem bo on tylko suchą i tylko royal chciał jeść. Postanowiliśmy kupić karmę RC, ale przed zakupem chciałem wiedzieć co ta karma ma w składzie, że jest taka super( opakowanie z karmny RC, którą dostaliśmy od pańci wyrzuciłem więc nie wiedziałem jaki ma skład). Myślałem, że taka karma ma dużo mięsa w składzie stąd jej cena i zachwalanie. Poszliśmy do sklepu i analizujemy skład i tu jest zonk, nie wiadomo ile czego jest w składzie, a do tego kukurydza i pieron wie co jeszcze. Ogólnie mówiąc syf, taki jak karmy uważane za gorsze. A to że te karmy są polecane przez weterynarzy, to o niczym nie świadczy, tym łatwiej jest nabijać kasę i polecać "zdrową" karmę zatroskanym o zdrowie pupili właścicielom. To jest tak jak z lekami, przyjedzie przedstawiciel farmaceutyczny do lekarza zaproponuje mu jakiś profity tylko żeby lekarz przepisywał leki danej firmy. a najlepiej ja da na recepcie "nie zamieniać" Moim zdaniem karmy RC to pic na wodę i oszukiwanie klientów i zbijanie kasy. Najstarszy kot, który jest w mojej rodzinie ma 18 lat i jak na swój wiek jest w świetnej kondycji a nigdy nie jadł RC, jego dieta to głównie mięso a za nerkę wieprzową to dał by się "pokroić":)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety podany link do zooplus nic nie zawiera czy mogę prosić o listę dobrych mokrych i suchych karm na maila będę bardzo wdzięczna Stookrotka118@gmail.com.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Hejka... Mam niespełna dwumiesięcznego kotka, korzystałam z Twoich rad i innych kociarzy, kupiłam 7,5 kg suchej karmy Applaws Kitten (tylko na noc) i w ogóle nie chce jej tknąć... Człowiek uczy się na błędach, bo teraz wiem, ze mogłam kupić mniejsze opakowanie..

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej. Posiadam od 3 miesięcy 3 letnią kicię syberyjską - po sterylizacji, karmiona zgodnie z zaleceniami Pani z hodowli karmą RC - niedawno "przeszłyśmy" właśnie na opisywaną dla sterylizowanych bo kicia ma nadwagę... W chwili obecnej ma ciągły dostęp do suchej karmy plus 1 x dziennie zjada pół saszetki RC Intense Beauty - po zapoznaniu się z wpisami trochę mnie to zmartiwło... 2x w tygodniu dostaje surową wołowinę. Zamówiłam właśnie małe opakowanie suchej Wildcat Cheetah, by sprawdzić czy będzie z chęcią zjadać - jednak nie mam pojęcia jak ją karmić, by nie przytyła jeszcze mocniej, a wręcz ciut schudła (5,6kg i czuć fałdki na brzuszku. Karma RC Sterylised dawała mi póki co "pewność", że kicia je to co dla niej najlepsze i z czasem pomoże zrzucić zbędne gramy (po sterylizacji przytyła). Proszę o poradę jak podejść do tematu zmiany diety oraz pożywienia, by nie skończyło się wzrostem wagi.

    OdpowiedzUsuń