niedziela, 4 maja 2014

Co potrafi Lu? Czyli sztuczki i niesztuczki

W tym poście o mojej kotce Lu, a dokładniej to o jej umiejętnościach - spisz sztuczek i naumianych "grzecznych zachowań" (typu pozwalanie na obcinanie pazurków), a do niektórych sztuczek filmiki lub zdjęcia! Zapraszam do czytania i oglądania :D.

Lu :)

Spis sztuczek Lusiowych na chwilę obecną:

-"siad" 



kot siedzący jaki jest każdy widzi, ale zdjęć nigdy nie za dużo ;)

-"podaj łapę" (w to wlicza się położenie łapki na środku ludzkiej dłoni i pozwolenie na "uściśnięcie dłoni" i/lub potrząsanie łapką)
-"piątką" (kot przybija piątkę) 


Lu przybija piątkę
-"pa pa" (kot macha łapką w powietrzu)
-"piesek preriowy" 


Lu robi "pieska preriowego"


-"hop wzwyż" (skacze do góry)



-"hop na mnie" (kot skacze i uczepia się łapkami za moje udo/biodra i stara się w takiej pozycji chwilę wytrzymać - od kiedy obcinam pazurki jest to utrudnione Twisted Evil )
-"hop przez kółko" (kółko to taka obręcz do hula-hop)
-"do blatu/ściany" (kot stawi przednie łapki na pionowej powierzchni, tylne stoją na podłodze)


Lu, ciekawski kot
-"wyjdź z kuchni"
-"do nogi"
-"drapu drapu" (drapie w wybraną rzecz)


Lu drapiąca wiklinową skrzynię siedząc
oraz Lu drapiąca krzak leżąc
-"ósemka" (między nogami)
-"slalom miedzy nogami" (ja idę a kot traktuje nogi jak słupki w agility)
-"hop na nogę" (staję, uginam nogę w kolanie i stopę opieram na drugie kolano; kot wskakuje na udo w ugiętej nodze)



-"hop na nogę 2" (jedną nogę podnoszę i opieram o coś równolegle do podłogi, kot wskakuje na łydkę; skąd taki pomysł? nudziło nam się  Mruga
-"stopę" (kot dotyka łapką mojej stopy - kolejna dziwna sztuczka Mruga)
-"zastrzelony kot" (układam dłoń w "pistolet", mówię "puff", a kot się przewraca)



-"obróć się" (leżący kot przewraca się na drugi boczek)
-"zejdź ze stołu"
-"wstań" (kot stoi na 4 łapkach)


zdjęcie zrobione chwilę po tym, jak Lu próbowała złapać szpaki

-"leż" (kot leży w pozycji "sfinsowej")

dostojny kot - Lu

-"przytul się" (człowiek klęczy o tak: 



kot stoi na tylnych łapkach, a przednimi obłapuje człowieka)
-"hop..." ( ... em... nie wiem jak nazwać - polega na tym, że ludź stoi tak:

a kot między nogami skacze)
-"kółko" (wokół nogi)
-"kółko 2" (bez nogi, kot podąża za ręką)
-"proś" (kot łapką paca w moje ramię, tak prosi o jedzenie)
-"czołgaj się" (czołga się przód kota)
-"czołgaj się 2" (czołga się tył kota)
-"fikołek" (kot stoi, pochyla głowę między przednie łapki, ja jej trochę pomagam przytrzymać tylne, a koteł cały swój przód przechyla pod brzuchem w stronę ogona, skutkiem czego ląduje na pleckach)
-"hop przez krzesło" (kot wskakuje na krzesło i przeskakuje przez oparcie)



-"czekaj" (kot stoi/siedzi/leży w pozycji w której był kiedy zaczęłam jej mówić czekaj, i stoi/siedzi/leży tak aż jej nie powiem żeby wstała)
-"chodź na 2 łapkach" (podstawiam kotu dłonie, a ona na nie staje tylnymi łapkami. kot idzie przednimi łapkami, a tylne ja niosę na rękach i tak łazimy Rolling eyes )
-"zostaw" (nie jedz tego)



-"daj głos" (miauczy)



-"kubeczki" (są 3 lub 4 kubeczki, do jednego wkładam piłkę i je przestawiam, kot ma pokazać w którym jest piłka)
-"żółwik" (kot przybija "żółwika")
-"weź" (teoretycznie kot bierze piłeczkę do pyszczka, a w praktyce to wygląda tak, że otwiera pyszczek, dotyka piłeczkę zębami i koniec sztuczki Wesoly jak ma dobry humor to ugryzie i od razu wypluje)
-"hop na plecy" (kot skacze na ludzkie plecy. skacze z krzesła, bo bez tego twierdzi że za wysoko - co za kot Rolling Eyes )
-"obłap rękę" (kot obłapuje łapkami ludzką rękę, coś jakby się do niej przytulał)
-"nosek" (kot dotyka swoim noskiem mój nos)
-"odbij" (rzucam piłeczkę, a kot ją odbija łapką)

Jeśli dobrze policzyłam i o żadnej nie zapomniałam to jest 42.

A teraz niesztuczkowe umiejętności Lu:

-potrafi przemruczeć całe obcinanie pazurków
-pozwala sobie zaglądać do pyszczka, dotykać po brzuszku, łapkach i innych częściach kota
-używa drapaka

Lu to grzeczny kotek

-i (zwykle) kuwety
-chodzi na smyczy krótkiej, długiej i przy nodze

Lu chodzi na smyczy ładniej, niż niejeden pies ;)

-nie stara się uciec z ogrodu
-i wywinąć z szelek
-ostatnio nawet nie nasyczała na weterynarza



Oto obecne Lusiowe osiagnięcia. Liczę na to, że w komentarzach pochwalicie się umiejętnościami waszych kociambrów. Oczywiście to nie muszą być sztuczki - otwieranie drzwi, saszetek z jedzonkiem albo nauczenie pańci wstawania w nocy coby kota nakarmić to też duże osiągnięcia! ;)

33 komentarze:

  1. Jestem pod wielkim wrażeniem! Wspaniale ze sobą współpracujecie i świetnie się bawicie. Mam wrażenie, że moje głównie wytresowały mnie, abym im sypała do misek gdy tylko zapragną... :)

    (a wiesz, że masz weryfikację obrazkową?)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :). Z tą zabawą to całkowita racja, kota uwielbia się uczyć. No i dla mnie też to przyjemne :).

    Koty są świetne w tresowaniu ludzi, zauważyłam ze oprócz karmienia najczęściej tresują swoich dużych żeby budzili się o dowolnej porze w nocy i zapewniali im zajęcie. A o tresowaniu ludzi żeby karmili kota tylko ulubionymi karmami nawet nie trzeba wspominać ;).

    O weryfikacji obrazkowej wiem. Mi jakoś nigdy nie przeszkadzała, no ale hmm, może jednak usunąć?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem - aż tyle można kota nauczyć! Albo Lu jest baaardzo mądra, albo Ty właściwie do niej podeszłaś, super! :) Z pistoletem jest po prostu mistrzowska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze że Lu nie jest szczególnie inteligentna, tzn. bardziej niż inne koty. Pelek [*] szybciej się uczył.
      Na początku dużo wolniej się uczyła i nie przypuszczałam, że nauczy się aż tyle :). Potem było coraz lepiej - im lepiej się dogadywałyśmy, tym szybciej się uczyła. Od jej adopcji minęło ponad półtora roku. Średnio to nowa sztuczka co dwa tygodnie, to długo ;). Niewielu komend uczyła się dłużej, niż tydzień. Te prostsze rozumie już po kilku minutach lub 2-3 kilkuminutowych sesjach treningowych. Do dłuższych można zaliczyć czołganie przodu kota, "czekaj", "zostaw", "kubeczki", używanie kuwety, a najdłużej uczyła się ... "waruj" ;). Dopiero niedawno nauczyła się tej komendy, chociaż chciałam żeby ją umiała już na początkach treningów. No cóż, widocznie dopiero teraz zrozumiała, o co mi chodzi.

      Usuń
    2. "Zastrzelony kot" to jedna z moich ulubionych sztuczek :). Na filmiku świetnie wyszło jej miauknięcie, jakby to był ostatni okrzyk przed śmiercią przez postrzelenie ;D

      Usuń
  4. Asiu jestem zachwycona tym co umie Lu.
    Mam tez wrazenie,ze jestescie bardzo zzyte ze soba i swietnie sie rozumiecie
    Napisz w jakim wieku byla kotka,jak zaczelas ja uczyc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenie jak najbardziej prawdziwe :).
      Zaczęłam ją uczyć niedługo po adopcji. Miała wtedy prawdopodobnie ok. rok i 4msc. Dokładnie nie wiadomo, bo 4msc wcześniej znaleziono ją na działkach z kociętami.

      Nigdy nie jest za późno na naukę. Starego kota można nauczyć nowych sztuczek ;). Lu akurat była jeszcze podrostkiem, ale jestem pewna że gdybym adoptowała starszego kota, to też by się dużo nauczył.

      Usuń
  5. To swietnie,no to biore sie za nauke moich kociastych.Tylko czy bede miala tyle cierpliwosci.Moze uda mi sie nauczyc je jednej,albo dwoch sztuczek.Teodora nauczylam kiedys prosic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, to nie takie trudne :). Jak już zaczniecie to będzie iść coraz lepiej.

      A w jaki sposób Teodorek prosił? Moja paca mnie łapką w ramię.

      Usuń
  6. Masz baaardzo inteligentnego i mądrego tego kotaska. Zazdroszczę *-*

    Moim to tylko głupotki w głowie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo inteligentna to ona nie jest ;). Po prostu lubi się uczyć i jeść :).

      Każdy kot zachowuje się dziwnie, tylko niektóre robią to częściej ;)

      Usuń
  7. No gratulacje, dużo ją tego nauczyłaś. Moja kotka nie jest stworzona do sztuczek, niestety xd Próbowałam i nadal próbuję, niech chociaż "siad" umie.
    Do tego potrzeba cierpliwości i kot musi być choć trochę chętny :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, może trzeba inaczej do tego podejść? :) Jak już coś się naumie to pójdzie dużo szybciej.

      Czasem po prostu kot ma zły dzień (tak jak moja dzisiaj). Może po prostu mu się nie chcieć, czasem kota coś boli no i zrozumiale ze nie chce mu się uczyć. Ale jak trafisz na odpowiedni moment to sama się zdziwisz jak potrafisz się dogadać ze swoim pupilkiem :).

      Usuń
  8. Mój kot nie reaguje na klikanie po 3 dniach ćwiczeń. Co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jaki sposób uczyłaś go, co znaczy klikanie? I co to znaczy, że nie reaguje - nie wie, że po klikaniu jest nagroda? Nie szuka przysmaczka i nie kojarzy, że kliknięcie go poprzedza?
      Może w niezrozumiały dla niego sposób mu "tłumaczyłaś". Np. odstęp pomiędzy poszczególnymi kliknięciami był za krótki. A może "sesje treningowe" były za długie i kotu się nudzą?

      Usuń
    2. Hmm... czyli odstępy pomiędzy kliknięciami mają być długie? :O Ooo to już wiem gdzie popełniłam błąd. Ile tak mniej więcej mają trwać takie przerwy? :)

      Usuń
    3. Powinno wystarczyć kilka sekund po tym, jak kot skończy jeść poprzedni przysmaczek. Ważne, żeby to nie był taki ciąg - klik, kot je, zanim jeszcze skończy jeść znowu klik i tak kilka razy. Zamiast tego kliknij, od razu daj kotu nagrodę. Poczekaj aż do końca przeżuje i wymemla przysmaczka, możesz odejść kilka kroków. Jak kot do ciebie podejdzie - klik i jedzonko. Nie ćwicz tego za długo, 5-10 powtórzeń na raz wystarczy, może być nawet mniej. No i tak powiedzmy 2-3 razy dziennie, po dwóch dniach kociasty powinien już być nauczony :).
      Powodzenia :)

      Usuń
  9. Dziękuję za rady ;) Po dwóch dniach napiszę jak postęp :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczyłam go wczoraj, dzisiaj i nadal nie reaguje. Co ja robię nie tak?
      1.Najpierw biorę smakołyk i poruszam nim nad głową kota.
      Kotek próbuje mi go wyrwać.
      2.W końcu klikam i oddaje mu ten przysmak.
      Robię tak 5-6 razy co ok. 3-4 godziny.
      Co robię nie tak? ;c

      Usuń
    2. e... tak właściwie to czego chcesz go nauczyć?
      Bo w taki sposób jak to teraz robisz to uczysz go wyrywać Ci z ręki przysmaczek.
      Jeśli chcesz go nauczyć, że kliknięcie klikerem oznacza nagrodę, to rób tak:
      1. kot podchodzi do Ciebie
      2. klikasz i od razu dajesz mu przysmaczek
      3. czekasz kilka sekund, możesz odejść kilka kroków
      i wracasz do punktu 1., tak kilka razy.

      Teraz lepiej daj mu kilka dni przerwy, bo namieszasz mu w głowie - jak kot już wie, o co Ci chodzi, ty zmieniasz metodę. Poczekaj z tym trochę i spróbuj tak, jak pisałam wyżej. Albo zacznij już teraz, ale zamiast klikera wybierz jakieś jedno słowo nagradzające wypowiadane radosnym głosem (np. "ślicznie", "doobry kotek", "brawo").

      Usuń
    3. No to spróbuje jak pani mówi z radosnym nagradzającym słowem: Brawo! ;)
      Dziękuję za wskazówki. Sama bym się tego nie domyśliła :D

      Usuń
    4. Na prawdę nie wiem jakim cudem udało mi się nauczyć mojego kotka siad :P
      I to na komendę głosową :D
      Ale reaguje tylko wtedy, gdy mam w ręce przysmak i gdy w pokoju jestem tylko ja. Czy da się zrobić coś żeby reagował nawet bez przysmaka i żeby w pokoju była druga osoba?

      Usuń
    5. Gratuluję :).

      Zamiast trzymać nagrody w ręce, możesz je np. położyć na stole albo trzymać w kieszeni. Najlepiej jest, jeśli kot nie wie czy masz jakieś przysmaczki.
      Ale zawsze go nagradzaj za dobrze wykonaną sztuczkę, bo inaczej nauczy się, że jak masz jedzenie jest nagroda, a jak nie masz to nie opłaca się nic robić :).

      Natomiast jeśli chodzi o obecność innych osób, to kota widocznie to rozprasza i nie może się skupić na sztuczce. Ćwicz z nim najpierw w tym miejscu w którym zaczęliście naukę. Jak już to dobrze opanuje ćwicz w innych pokojach. Potem w obecności innej osoby, i stopniowo zwiększaj ilość "widzów". Przy każdym kolejnym etapie ucz kota tak, jakby nic jeszcze nie umiał, od początku.

      Usuń
    6. Dziękuję za pomoc :)

      Usuń
  10. Czy napiszesz jak nauczyć kota sztuczkę "przytul się" ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę :) ale nie wiem kiedy...

      Usuń
    2. Oby jak najszybciej :)

      Usuń
  11. mój kotełek uczy się mówić ;) już potrafi powiedzieć że jest głodny - miałczy wtedy coś co brzmi jak Amuuuuuuuu ;) teraz uczę go mówić mama!

    OdpowiedzUsuń
  12. super kot Lu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nazywasz swoją kotę zupełnie jak ja swoją :P tylko imiona się różnią świetny blog cały czas zaglądam ps. nawet troche z lu są podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem dlaczego ale nie pokazuje mi się większość zdj. A jestem ich bardzo ciekawa :) Mam nadzieję ze z moją kotka też się dogadamy

    OdpowiedzUsuń