piątek, 4 kwietnia 2014

Żywienie kota cz. III - jak czytać skład karmy

Producenci kociej karmy stosują różne nazwy, często niezrozumiałe dla zwykłego człowieka. Niełatwo się domyślić, co oznaczają, i czy te produkty są zdrowe dla kota. W tym poście postaram się wam wyjaśnić, czym są poszczególne składniki które możemy znaleźć w składzie karmy dla naszego pupila.

Składniki karmy - mini encyklopedia:

-mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego
To może być wszystko. Pod ta nazwą kryją się min. kopyta, rogi, sierść i pióra, te części zwierząt, których nikt nie kupił (w najlepszym przypadku gałki oczne, wymiona), jelita wraz z zawartością (!), zwierzęta potrącone na drogach, a nawet psy i koty uśpione w schroniskach!
Nic dziwnego, że ten składnik jest na pierwszym lub drugim miejscu w marketowych karmach. To najtańsze odpady, najgorszej jakości. Nie muszę chyba tłumaczyć, że jedzenie tego nie wyjdzie kotu na zdrowie, i nie przyswoi z takiego pokarmu potrzebnych składników odżywczych. Skutkiem jest wiele chorób (np. nerek), nieprawidłowa waga, zły stan skóry i sierści (wypadanie włosów przez cały rok).

-produkty uboczne pochodzenia roślinnego
Czyli wszelkie odpadki roślinne z produkcji jedzenia dla ludzi. Często jest to białko roślinne, które dla kotów jest źle przyswajalne i przez to szkodzi im delikatnych nerkom. Producenci używają go, bo jest tanim sposobem na podniesienie zawartości białka w karmie.

-zboża, kukurydza, ryż
Oczywiście są gorszej jakości, niż te w ludzkim jedzeniu, służą jako tani wypełniacz.

-ziemniaki
Wypełniacz w wielu karmach, zwłaszcza bezzbożowych. Czy jest lepszy od zbóż to sprawa dyskusyjna, ja uważam że tak. Mimo to należy zdawać sobie sprawę, że to "mniejsze zło" i wybierać karmę z jak najmniejszą ilością tanich zapychaczy.

-hydrolizat białka (roślinnego, zwierzęcego), izolat białka
Mimo zapewnień producenta karm RC, nie jest to łatwiej przyswajalne białko, a polepszacz smaku. Większość kotów żywionych karmą zawierającym hydrolizat białka po pewnym czasie staje się wybredna i je coraz mniej rodzajów karmy, a w ogóle nie tyka zdrowszych karm czy surowego mięsa.

-BHA, BHT
Szkodliwe konserwanty uszkadzające narządy wewnętrzne. Oburza mnie fakt, że zawiera je karma RC dla kotów chorych, np. na niewydolność nerek.

-mączka z czegoś, suszone..., sproszkowane
Zwrot stosowany w karmach suchych. Oznacza produkt po wysuszeniu, czyli jego prawdziwą ilość w chrupkach. O jakości tego produktu mówi druga część zwrotu, o niej za chwilę.

-świeże
Czyli przed wysuszeniem. Zwróć uwagę na wysoką zawartość wody w mięsie - ok. 80%. Jeśli w karmie suchej jest 50% mięsa przed wysuszeniem, to co z tego mięsa zostanie po wysuszeniu i jaka to będzie część karmy?

-mięso i produkty uboczne (z kurczaka x%, wołowiny x%)
Jak wyżej, jednak wiemy, że część tych produktów pochodzi z konkretnego zwierzęcia. Nie znaczy to, że te produkty powiedzmy z kurczaka to mięso! To odpady z kurczaka. Często ludzie piszą, że karmy marketowe zawierają 4% mięsa. A w większości przypadków to nie żadne mięso, tylko odpady z konkretnego zwierza.

-kurczak, wołowina, łosoś itp.
To produkty z tego zwierzęcia po odkrojeniu mięsa (mięśni), jednak bez jelit z zawartością.

-mięso z ... (kurczaka, wieprzowiny)
Mięśnie, czyli to, co powinno być głównym składnikiem karmy, przed wysuszeniem.

-mięso i podroby z ...
Czyli różne mięśnie, narządy wewnętrzne, wymiona itp., ale bez sierści, ścieków z ubojni i innych odpadów. Wartościowy składnik, byleby nie stanowił zbyt dużej części karmy (wtedy zawierała by za dużo podrobów).

-mączka z mięsa ..., suszone mięso z ...
To, co powinno być w suchej karmie. (popatrz na "mączka z czegoś, suszone" i "mięso z...")

-gluten kukurydziany (i inne gluteny), ekstrakty białka roślinnego
Odpad roślinny o wysokiej zawartości białka, stosowany w paszach dla zwierząt. Niestety kot jako mięsożerca nie jest w stanie go dobrze wykorzystać. Częste spożywanie glutenu przyczynia się do niszczenia kocich nerek (podobnie jak inne źle przyswajalne białka, np. z piór).

-drożdże
Cenny suplement. Bardzo dobrze wpływają na kondycję sierści.

-olej z łososia
Źródło kwasów omega -3 i -6 oraz wielu witamin. Polecany przy wypadaniu sierści i jej złym wyglądzie.

-lucerna, siemię lniane
W karmach stosowane są jako "odkłaczacz" - pozwalają połkniętym włosom wydostać się z przewodu pokarmowego kota, zapobiegając zatkaniu jelit.

-wysłodki buraczane (pulpa buraczana), włókna celulozowe, celuloza
Źródło włókna.

-groszek, soczewica, soja
Tani sposób na podniesienie zawartości białka. Kot jako drapieżnik nie powinien mieć w swojej diecie takich produktów.

-algi, spirulina, hemoglobina
Naturalne źródło wielu cennych witamin.

-tauryna
Aminokwas konieczny w kociej diecie - kot nie potrafi go sam wytworzyć. Bez tauryny kocięta karłowacieją, mają źle rozwinięty mózg, oczy i serce. U dorosłych kotów brak tauryny może powodować choroby serca i wzroku. Naturalnym źródłem tauryny jest mięso - najwięcej jest jej w mięśniach gryzoni. Aby uzyskać podobny poziom przy karmieniu innym mięsem taurynę należy suplementować.

-skwarki
Odpad po wytapianiu tłuszczu, zawiera głównie tkanki łączne i źle przyswajalne białka i tłuszcze.

-oleje i tłuszcze roślinne
Dla kota praktycznie bezwartościowe. Należy ich unikać - podobnie jak gluten obciążają nerki i wątrobę.

-tłuszcze zwierzęce
Ważny składnik kociej diety. Koty potrzebują ok. 2-3g tłuszczu na 1kg masy ciała.
Najlepiej gdy wymienione jest, z jakiego konkretnie pochodzą zwierzęcia (np. tłuszcz z kurczaka).

-białko zwierzęce
Powinno stanowić największą część kociej diety - ok. 5g na 1kg kota. Białko z mięśni i wnętrzności jest najlepiej przyswajalne. Należy unikać białek roślinnych i niskiej jakości (niewiadomego pochodzenia).

-węglowodany
Kot jako mięsożerca nie jest w stanie ich dobrze wykorzystać - może je jedynie przerobić na tkankę tłuszczową. Powinny stanowić max. 5-8% diety (w suchej masie), co nie znaczy że są kotu w jakikolwiek sposób potrzebne.

-popiół
Popiół oznacza to, co zostanie z karmy po jej spaleniu, czyli substancje mineralne.

-wilgotność
Zawartość wody w karmie. Kot potrzebuje ok. 60ml wody na 1kg masy ciała. Koty jedzące tylko suchą karmę wypijają przeciętnie tylko połowę normy! Dlatego tak ważne jest dostarczanie im płynów razem z mokrą karmą lub surowym mięsem.

-włókno
To roślinne włókna, których zwierzęta nie trawią. W małych ilościach usprawniają pracę przewodu pokarmowego, jednak w zbyt dużej ilości mogą powodować złe wchłanianie składników pokarmowych.



Jeśli zapomniałam o jakimś składniku, proszę pisać w komentarzach - postaram się wtedy uzupełnić listę :).

Pozostałe "wpisy żywieniowe"
cz. I - podstawy
cz. II - karma czy "domowe" jedzenie?
cz. IV - jaką karmę wybrać

16 komentarzy:

  1. Hej hej. Dostałam link do Twojego bloga z serwisu koty.pl, jednak nie mogę nigdzie znaleźć bezpośredniego kontaktu, a potrzebuję dosyć pilnej porady odnośnie mojego kocurka, gdybyś mogła napisać do mnie na maila: hali010258@gmail.com lub wypowiedzieć się w temacie http://www.koty.pl/forum-dyskusyjne/go:temat/art50,36243,1,moje-kochane-nagie-dziecko.html, ew. napisać do mnie na facebooku https://www.facebook.com/devonelka byłabym niezmiernie wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
  2. Już odpisałam na koty.pl :). 3mam kciuki za rozwiązanie problemu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Post, a raczej jego treść bardzo przydatny. Jednak na nic się zda osobom, których koty są totalnymi niejadkami :) Moja Lusia była taka na początku, jednak po obserwacji Ziomka w akcji (czyli jedzącego z prędkością światła) sama nabrała apetytu. :)

    Pozdrawiam,
    http://jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :), Na pewno zajrzę na bloga.

    Często kot są niejadkami właśnie z powodu złego żywienia. Niektóre niedobory powodują zmniejszenie apetytu, kot po jedzeniu marketówek może źle się czuć, a polepszacze smaku jeszcze pogarszają sprawę. Trudno zmienić takiemu kotu dietę, ale naprawdę warto.

    Moja w DT jadła marketówki. Na początku miała bardzo rzadkie futro, nadwagę i pachniała whiskasem. A teraz jest śliczną koteczką, aż trudno się domyślić ze to ten sam kot. Puchata, błyszcząca, z gęstą sierścią, prawie wcale się nie leni, ma idealną wagę, zrobiła się dużo bardziej aktywna i zabawowa. A to wszystko przez zmianę karmy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie linieje :) a nie 'leni'.

      Usuń
    2. Rzeczywiście, tak chyba jest poprawniej :). Przyzwyczaiłam się do tego słowa, bo w mojej okolicy wszyscy tam mówią :).

      Usuń
  5. Może jakiś artykuł o karmach jako takich i oceny marki? Bo na przykład znalazłam fajne promocje Farminy - http://sklep.crazyworldpets.pl/ i wydaje się tanio, a dobrze. Niestety sama nie jestem w stanie pojąć tych wszystkich, ewentualnych kruczków umieszczonych przez producentów na opakowaniach...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pożyteczny post, podsumowujący to co w karmach jest (i to czego nie powinno być) Koty to mięsożercy, więc wszelkie wypełniacze w karmach nie świadczą dobrze. A niestety w większości karm skład pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno będą artykuły o konkretnych karmach. I o wyborze karmy, czyli jak to powyższe wykorzystać w praktyce.

    Przy wyborze karmy nie kieruję się firmą, czy jest zła czy dobra. Patrzę na konkretne produkty, bo jeden producent może robić coś jakości śmieciowej, i coś bardzo dobrego. Sama kupuję dla Lu psie kiełbaski marki własnej Tesco ;) (te z 95% mięsa).

    Ostatnio jakoś tak czasu brak, strasznie zaniedbałam bloga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę sądzisz, że Tescowe kiełbaski dla psa mają 95% mięsa?
      Nie można ślepo wierzyć w to co jest napisane w składzie produktu.

      Usuń
    2. Te akurat kiełbaski miały w składzie wyraźnie napisane że są z mięsa (a nie np. z "kurczaka"), wyglądały całkiem porządnie (jak te wysokiej jakości) i miały odpowiednią cenę. W środku też nie było żadnych kawałków kości, pazurków itp. a wcale nie były drobno zmielone.

      Ale ogólnie rzecz biorąc to nie ufam polskim nalepkom na karmach i tłumaczeniom składu. Świetnym przykładem dlaczego tak myślę są tacki z sheby, na oryginalnym niemieckim składzie typowa marketówka (odpady + 4% odpadów z określonego zwierzęcia), a na polskim? 70% mięsa :)
      W Niemczech chyba bardziej to kontrolują. W Polsce nawet jakby to gdzieś zgłosić, to i tak pewnie nikt by się nie przejmował jakąś kocią karmą.
      W każdym bądź razie ja w marketach kupuję dla kota tylko przysmaczki, i to rzadko. Te wzięłam bo już mi się kończyły inne, a te kiełbaski wyglądały na porządne, i dalej mam o nich taką opinię.

      Usuń
  8. To popiół jest dobry czy zły bo niezrozumialam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popiół jest zły z tego co ja zrozumiałam z tego postu.

      Usuń
    2. Popiół nie jest zły. Po prostu jest. Ilość popiołu oznacza ilość składników mineralnych, nikt do karmy nie dosypuje popiołu z kominka.

      Usuń
  9. Wiele przedstawionych tutaj informacji to kompletne bzdury. Nikt nie dodaje do karmy dla zwierząt kopyt, rogów i tego typu rzeczy. Produkty pochodzenia zwierzęcego muszą być JADALNE, i są to cenne pod wzgędem wartości odżywczej surowce takie jak: wątroba, mózg, nerka, serce, ozór i płuca. Dita psów i kotów nie może być oparta wyłącznie na mięsie. Karmiąc samym mięsem doprowadzimy do niedoboru wielu wartościowych substancji odżywczych.
    Producenci karm są poddawani ścisłym kontrolą i nie mogą sobie tam dodawać, czego tylko chcą, a już na pewno nie zwierząt potrąconych na drogach !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy blog :)
    Jako milosniczka I wlascicielka 2 kotek (10 miesiecy I 3 miesiace) zgadzam sie ze wszyskim Co napisane w artykule ..
    Moje kicie maja 2 kuwetki Co prawda zakryte (doniczki z kuwetka w srodku) Bo nie mialam gdzie ustawic wiec polaczylam dekoracje (doniczka) z kuwetka, ale sa duze. Kotki maja latwy dostep I czysty piasek za kazdym razem jak wchodza sie zalatwic. Mieszkam w USA wiec troszke inne marki piasku kupuje. Kazde siusiu czy kupka obtacza sie w piasku w postac kulki I jest latwe do usuniecia z kuwetki. Piasek jest troszke drozszy I Bo kazdym siusiu jest go mniej(siusiu wyglada jak kotlecik w panierce) ale nie ma zadnego zapachu. Z kuwetki nie czuc absolutnie nic... Nigdy nie zdarzylo sie zeby ktoras kicia zalatwila sie w inne miejsce ..

    OdpowiedzUsuń