czwartek, 6 marca 2014

Poradnik spacerowy cz. II - wybieramy akcesoria spacerowe

W pierwszej części pisałam, dlaczego warto zastanowić się nad wyprowadzaniem swojego pupila na smyczy. W tym wpisie będzie o szelkach, smyczach i innych akcesoria - które warto wybrać i w ogóle co jest potrzebne na spacer. W trzeciej części planuję napisać o przyzwyczajaniu kota do szelek i o tym, jak powinny wyglądać spacerki, aby były dla kota przyjemne.



Smycz

To niewątpliwie najbardziej podstawowa i konieczna rzecz, jeśli chcemy wyprowadzać pupila. Smycze dzielą się na zwykłe i automatyczne.

smycz zwykła parciana
Smycze zwykłe są częściej używane. Zwykle jednak są za krótkie na to, aby kot mógł w pełni korzystać ze spacerku. Optymalna długość smyczy to ok. 3m. Można ją wygodnie trzymać w rękach, a kot ma dużo swobody. Najczęściej jednak w sklepach znajdziemy smycze o długości 1 -1,5m albo dłuższe, ale przepinane - czyli z niepotrzebnymi kółeczkami i dodatkowym karabińczykiem.

smycz przepinana

Niedawno pisałam jak zrobić wygodną i lekką smycz spacerową (kliknij).

A jeśli chcemy, aby nasz pupil miał jeszcze więcej swobody i mógł korzystać z dłuższej smyczy? Wtedy są dwa rozwiązania: smycz automatyczna lub długa linka.

Linka jest to cienka i długa smycz (od 5 do ponad 20m; dla kota w zupełności wystarczy 5-10m), jak sama nazwa wskazuje, najczęściej wykonana z linki. O wykonaniu i używaniu takiej linki niedługo napiszę oddzielną notatkę.

linka treningowa dla psa

Najlepiej zdecydować się na smycz automatyczną dopiero wtedy, gdy kot nauczy się spacerować na zwykłej.

Najpopularniejszą firmą smyczy automatycznych jest Flexi. Smycze Flexi są wprawdzie droższe od innych smyczy automatycznych, jednak są bardzo dobrej jakości - wytrzymałe, mechanizm nie zacina się, przy odpowiednio dobranym rozmiarze praktycznie nie ma możliwości zerwania się zwierzaka ze smyczy (co jest częste przy podróbkach za 15zł).

smycz Flexi 8m

Smycze automatyczne są dostępne z linką lub taśmą. Ja wolę linkę, jest wygodniejsza w użyciu, a smycz jest mniejsza. Myślę, że nie ma dużej różnicy w wytrzymałości taśmy i linki, bo użyte do produkcji Flexi linki są bardzo wytrzymałe i wytrzymują "zrywy" psa z górnej granicy wagowej dla danej smyczy. Nie ma się co obawiać, że taką smycz zepsuje kotek wyrywający się do ptaków. (Mimo to najlepiej nie dopuszczać do ciągnięcia smyczy i szarpania się.)

Kiedy już zdecydujemy się - linka czy taśma, pozostaje długość. 3m smycz możemy mieć zwykłą, nie widzę sensu kupowania automatycznej o takiej długości. Dłuższe mają 5, 7 i 8m. Oczywiście im dłuższa, tym wygodniejsza dla kota, ale z tym wiąże się też wyższa cena.

Szelki

Szelki to kolejna rzecz niezbędna do spacerowania z kotem. A dlaczego nie obroża? Ponieważ (zwłaszcza na początku nauki) kot może mocno szarpnąć smyczą lub się wyrywać, a to przy smyczy zapiętej do obroży może się skończyć nawet uszkodzeniem kręgosłupa! Szelki powinny rozkładać siłę szarpnięcia równomiernie na klatce piersiowej.

Są różne rodzaje szelek:

-typowe szelki "kocie"

szelki dla kota

Składają się z dwóch obręczy (na szyję i za łapkami) oraz łączącego je paska. Najczęściej używane u kotów. Są lepsze niż obroża, jednak nie chronią delikatnego kociego kręgosłupa. Mocniejsze szarpnięcie (np. kiedy kot zeskakuje z czegoś i skończy się smycz) pupil poczuje na szyi.

-szelki zapinane od góry

szelki zapinane od góry

To drugi co do popularności rodzaj kocich szelek. Dużo lepiej od poprzednich rozkładają siłę przy pociągnięciu smyczy, jednak mają poważną wadę. Nawet z dobrze dopasowanych kot potrafi się łatwo i szybko uwolnić.

-szelki typu guard

szelki guardy


Podobne do szelek kocich, ale mają dolny pasek łączący obręcz na szyję z tą za łapkami. Dzięki temu siła rozkłada się zupełnie inaczej, bo na klatce piersiowej. Takie szelki nie dotykają szyi, co sprawia że można je bezpiecznie używać nawet u kotów, które szarpią się i wyrywają (np. na wizytach u weta). Można przerobić kocie szelki na guardy, ważne tylko aby pasek na szyję był wystarczająco długi. Do przeróbki potrzebne będzie kółeczko metalowe i trochę taśmy parcianej na dolny pasek (można wykorzystać smycz, zwykle dołączaną do kocich szelek - i tak jest mało przydatna, bo króciutka).

-szelki norweskie

Lu w szelkach norweskich

Szelki tego typu są bardzo wygodne. Trzeba tylko pamiętać, aby przedni pasek był wystarczająco długi, inaczej szelki będą obcierać kota pod pachami. Z dobrze dopasowanych szelek norweskich bardzo trudno się uwolnić. Takie szelki trudno kupić w sklepie zoologicznym, najłatwiej na zamówienie albo uszyć samodzielnie. Czasem są w sklepach internetowych, ale zwykle przedni pasek jest za krótki (dla mojej koty o obwodzie za łapkami ok. 32-34cm optymalna długość przedniego paska to 31cm).

Adresówka




adresówki



Nie jest niezbędna, ale warto ją założyć zwierzakowi. Adresówka to mała, plastikowa lub metalowa zawieszka, na której jest wygrawerowany numer telefonu do właściciela i imię zwierzaka, czasem adres lub inne dane. W razie zgubienia kota (lub gdy trafi on do schroniska) znalazca może łatwo skontaktować się z właścicielem. Warto więc zainwestować kilka złotych (adresówka na allegro kosztuje ok. 5-8zł + wysyłka; bardziej opłaca się kupić od razu 2-3).

Moja kota ma cały czas założoną obrożę z adresówką (już kilka razy udało jej się uciec z mieszkania - raz wyskoczyła przez okno, dwa razy zanim powiedziałam gościom że Lu nie wychodzi sama kota już biegała po podwórku, innym razem prześlizgnęła się między nogami kiedy wchodziłam do domu itd.). Kiedy wychodzi na spacer zakładam jej szelki, ale nie ściągam obróżki. Gdyby jakimś cudem wywinęła się z szelek i uciekła, zostanie jej obróżka. A gdybym przyczepiła adresówkę do szelek - no cóż, nie byłaby bardzo przydatna.

Obroża

Można jej używać do noszenia adresówki lub przypiąć do niej smycz.

Lu w plecionej obroży z adresówką

Do noszenia adresówki obroża musi być wystarczająco luźno założona, żeby w razie zaczepienia o coś kot mógł ją ściągnąć (w końcu lepszy kot żywy, ale bez adresówki, niż kot z adresówką, ale uduszony).

Odwrotnie w przypadku obroży do której przypinamy smycz. Przed wyjściem na spacer należy sprawdzić, czy obroża jest wystarczająco ciasno, aby kot nie mógł jej ściągnąć. Należy pamiętać, że nie każdy kot może wychodzić w obroży. Obroża nie nadaje się dla kota, który lubi chodzić po drzewach - gdyby podczas zeskakiwania z drzewa zaczepiłaby mu się smycz mógłby nawet złamać kręgosłup i umrzeć. Nie jest też odpowiednia dla kotów, które dopiero uczą się spacerować i tych bardzo aktywnych oraz którym zdarza się wyrywać i ciągnąć smycz.

O ile przy obroży do adresówki szerokość nie ma znaczenia, o tyle przy obroży spacerowej należy na nią zwrócić uwagę. Powinna być szeroka, 1,5- 2cm. Zbyt wąska będzie po prostu niewygodna, bo przy napięciu smyczy będzie wbijać się w szyję.

Ubranko

Większość kotów kiedy zaczyna robić się zimno po prostu przestaje wychodzić na spacer. Niektóre jednak nie chcą siedzieć w mieszkaniu, a na zewnątrz jest im zimno. W końcu nie tylko ludzie marzną.

Lu w polarowym ubranku

Wtedy przyda się ubranko. Na jesień wystarczy sweterek lub prosta derka. W zimie (jeśli w ogóle jaki kot zechce spacerować w śniegu) konieczny jest wodoodporny kombinezonik, który ochroni kota przed zimnem i przyczepianiem się śniegu do sierści.

Zdecydowana większość kotów nie lubi ubranek, dlatego zakładanie letnich bluzeczek, kapelusików i i sukieneczek to moim zdaniem bardzo głupi pomysł. Takie ubranka nie mają żadnej funkcji oprócz (wątpliwego) upiększania zwierzaka, a często mu przeszkadzają.

Ochrona przed pasożytami i chorobami

Kot spacerujący na smyczy musi być odrobaczany tak samo często, jak wychodzący. Pamiętaj też o szczepieniach.

W następnej części o tym, jak wykorzystać te informacje w praktyce, czyli nauka chodzenia na smyczy.

26 komentarzy:

  1. Znalazłam ten post w komentarzu u Rudego Andrzeja. Jest bardzo przydatny, dziękuję! Poszukuję szelek dla dużego i małego kota, które na spacerach wyrywają się, skaczą i wspinają po drzewach. Mam typowe kocie, ale nadają się tylko do leżenia w trawie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jaki duży jest ten duży kot a jaki mały ten mały ;), ale może na któregoś dobre byłyby takie:
    http://zooart.com.pl/pol_pl_Trixie-Szelki-dla-szczeniat-ze-smycza-niebieskie-6796_2.jpg
    To są guardy tylko zamiast pasków mają z przodu takie szersze coś. Na grzbiecie są normalne paski, zapina się je na zatrzaski. Dość łatwo kupić, sprzedają to to jako szelki dla szczeniąt.
    Wygląda na wygodne, no a na pewno dobrze rozkładałoby ciężar szarpnięcia i koty mogłyby w nich uprawiać sporty ekstremalne typu skakanie po drzewach :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatne informacje, super blog :) Myślisz, że 3 miesięcznego kotka można uczyć wychodzenia na smyczy? Kociak pod moim nadzorem chodzi po ogrodzie, oczywiście w obroży, jakby gdzieś wyszedł, ale na razie trzyma się ogrodu. Chciałabym jednak wychodzić z nim gdzieś dalej i zapoznać go z miejscami, które często odwiedzam. Pozdrawiam, Martyna00 z koty.pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że można :). Jeśli chodzi po ogrodzie bez smyczy, to tym bardziej szybko przyzwyczai się do spacerowania "smyczowego". Ogólnie to małe kociątka szybko się uczą i przyzwyczajają do zmian.

      Z wypuszczaniem w ogrodzie trzeba uważać, maluch może uciec, wystarczy chwila nieuwagi. Dużo zależy od tego, jakie masz ogrodzenie i czy kot ma obcinane pazurki.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Pazurkow jeszcze nie obcinalam, opinie na ten temat tez sa rozne. Bounty reaguje na imie i raczej sie pilnuje, jak go strace z oczu wystarczy zawolac i sie pojawia, ale wlasnie obawiam sie, ze jak troche podrosnie i bedzie bardziej odwazny to zacznie wychodzic, a tego bym nie chciala. Chce mu zapewnic bezpieczne spacery :-) to od jutra probujemy przyzwyczajac sie do szelek! A smycz zrobie sama, Twoje rady sa bardzo cenne :-) ja jestem zeglarka, to na linach sie znam, powinnam sobie poradzic :-) pozdrow Kociaka, bo jest uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota pozdrowiona i wymiziana, właśnie siedzi mi na kolanach i głośno mruczy :)

      Usuń
    2. Fajne imię dla kociaka :D

      Usuń
    3. A jedna osoba mi powiedziała, że skrzywdziłam tym imieniem kota :<

      Usuń
    4. Ha ha, a czemu niby? :D Takie oryginalne i ciekawe

      Usuń
    5. "Mogłać dać Twix albo Snickers" xd

      Usuń
    6. Bounty dużo lepsze. Twix mi się nie podoba, a Snickers ... no jakoś nie pasuje do kota ;D

      Usuń
    7. Zdanie kociary bardziej się dla mnie liczy, tak więc cieszę się, że Tobie się podoba :) mogłabyś mi dać do siebie jakiś kontakt? E-mail, facebook? Na kotach się nie znam za bardzo, uczę się dopiero, a czasem potrzebuję rady, byłby mi łatwiej niż na forum, jeśli oczywiście to nie problem dla Ciebie ;)

      Usuń
    8. Konta na fb nie mam. Mój e-mail to arnor0009@gmail.com :)

      Usuń
  5. Mój kot zamiast iść, to bawi się smyczą. Co mam robić? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w domu czy na zewnątrz? Jak na zewnątrz to szybko mu się znudzi i zainteresuje się czymś innym. Żeby odwrócić jego uwagę możesz rzucić mu przysmaczek.

      Jak wygląda ta zabawa? Bo nie bardzo sobie wyobrażam.

      Usuń
  6. Łapie ją łapkami. Chociaż już mniej to robi. A ta smycz to tylko taka dla przyzwyczajenia, bo jest ona z filcu :P tak samo obroża. Ale obroża mu się bardzo podoba.
    Chciałabym wychodzić w lecie z nim na podwórko. Boję się, że mi może gdzieś zwiać jak usłyszy auto, motor. Jak będzie wyglądało takie pierwsze wyjście na dwór? Bo na balkon to często wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to co innego. Myślałam, że ma szelki. Jak smycz jest przypięta do obroży, to zwierzowi lata koło głowy i go to denerwuje (dlatego często szczeniaki gryzą smycz).

      Podstawa to dobrej jakości szelki i smycz z mocnym karabińczykiem. Szelki trzeba dobrze dopasować (tak ciasno jak stanik ;)). Często ludzie zakładają kotu szelki za luźno i potem kot ucieka. Trzeba pamiętać, że kot to nie pies, kot jest dużo bardziej elastyczny i szelki założone tak jak dla psa nie spełnią swojej roli.

      Jeśli kotu dobrze założysz szelki i będziesz na niego patrzeć, to nie ucieknie :). W jakim jest wieku?

      Usuń
    2. W sierpniu będzie miał 2 lata.

      Usuń
    3. Aha, czyli młody kot. Powinien się szybko przyzwyczaić, ale z drugiej strony pewnie nie będzie tak skakał i się wyrywał jak mały kociak. Daj znać jak się zachowywał na pierwszym spacerku :).

      Usuń
    4. A czy ma pani jakiś że tak powiem "szybszy" kontakt? Np. gg, fb, email? Bo mam wiele pytań do pani i nie chce mi się tu rozpisywać ;P

      Usuń
    5. email: arnor0009@gmail.com :)
      fb nie mam

      Usuń
    6. To niech pani teraz pójdzie na maila :P

      Usuń
    7. właśnie włączam
      a tak poza tym to nie musisz pisać do mnie przez "pani" ;)

      Usuń
  7. Te "niepotrzebne" kółeczka w smyczy przepinanej służa do jej skracania. Najlepsze rozwiazanie jakie może być. Ustawiamy sobie na ostatnie kółeczko i mamy długą smycz żeby zwierzak mógł odejsc dalej. Zapinamy bliżej środka i już jest krotsza i zwierz moze isc przy nodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na długiej to niby nie może iść przy nodze? Po to się na spacerze używa dwóch rąk, żeby móc kotu ograniczyć długość smyczy.

      Usuń
  8. Czy każdego kota można nauczyć chodzenia na smyczy? Dachowca też? Moim marzeniem jest, aby kot mógł tak po ulicy pójść ze mną, np. do weterynarza :)

    OdpowiedzUsuń