poniedziałek, 24 lutego 2014

Sztuczka "hop przez kółko"

Do nauki tej sztuczki potrzebna będzie obręcz, np. taka plastikowa do hula hop:

Kosztuje ok. 5zł.

Najłatwiej jest nauczyć zwierzaka tej sztuczki stopniowo podnosząc porzeczkę. Dosłownie ;).

Na początek weź do ręki przysmaczek, postaw kółko na podłodze i staraj się zachęcać kota do przejścia przez nie. Każde dobre przejście nagradzaj, a jeśli kot przejdzie obok mów wybrany dźwięk braku nagrody (np. a-aa, nie) i staraj się go naprowadzić na właściwą trasę. Po kilku powtórzeniach naprowadzaj kota dłonią bez przysmaczka (ale dalej nagradzaj prawidłowe przejścia!).



Stopniowo zacznij podnosić obręcz. Kiedy dojdziesz do momentu, w którym kot może przejść pod obręczą, znowu weź do ręki przysmaczek i nakieruj go w górę. Mimo to pewnie kilka razy kot przejdzie pod spodem. Nie przejmuj się - kiedyś się nauczy. Gdy twój zwierzak już wie, że ma skakać, a nie przechodzić pod spodem, możesz uznać go za nauczonego kolejnej sztuczki. Oczywiście możesz udoskonalać tą umiejętność podnosząc stopniowo kółko.

Tersura w praktyce - oduczanie chodzenia po stole

Witam po krótkiej przerwie. W tym wpisie o jednym z najczęstszych kocich "problemów wychowawczych" - chodzeniu po stole. Mało który właściciel to toleruje, a spośród tych, którzy tego nie tolerują, mało któremu udaje się kota przekonać, ze stół to nie jest miejsce do chodzenia.



Zawsze kiedy chcesz sprawić, ze twój pupil przestanie coś robić zastanów się, dlaczego to robi. W tym przypadku odpowiedź jest prosta - żeby dostać się do jedzenia umieszczonego na stole. Poniżej opiszę, jak kota przekonać, że są lepsze sposoby na proszenie, a chodzenie po blacie po prostu się nie opłaca.

Większość ludzi kiedy ich kot wejdzie na stół krzyczy na niego i zrzuca. Nie jest to skuteczne, bo kot pozbawiony innej możliwości dostania się do ludzkiego jedzenia wejdzie ponownie.

Zamiast krzyczeć naucz kota, jak może prosić o jedzenie. Natomiast jeśli mimo to dalej będzie chodzić po stole (na 80% tak będzie) za każdym razem ściągaj go i nie dopuszczaj do sytuacji, kiedy coś ukradnie. Jeśli twój kot jest pewny siebie, nie jest "po przejściach" ani nie jest u ciebie od niedawna, ewentualnie możesz po jego wejściu na stół spryskać go po pyszczku wodą. Jednak nie polecam tego sposobu, jeśli nie ma konieczności, nie należy tak robić. Pamiętaj, żeby wtedy na niego nie krzyczeć, woda na pyszczku jest wystarczająco straszna. Nie stosuj tego sposobu, jeśli twój kot jest agresywny i rzuca się na ludzi - wszelkie kary pogarszają sytuację.

Kiedy widzisz, że twój pupil ma zamiar wskoczyć na blat, albo że wyjątkowo interesuje się tym, co tam leży, zachęć go za pomocą przysmaczków do postawienia przednich łapek na nodze od stołu lub drzwiczkach szafki znajdującej się pod blatem. Nie wiesz, jak to zrobić? Po prostu weź jego ulubione przysmaczki do ręki i przybliż rękę do szafki. Daj kotu przysmaczka i podnoś rękę, kiedy kot za nią podąża nagradzaj go.Wprowadź komendę - może to być pukanie palcami kawałek nad miejscem, gdzie kot ma położyć łapki. Jeżeli twój kot zna już sztuczkę "na miejsce", to bez problemu zrozumie, o co chodzi.

Teraz po prostu za każdym razem, kiedy kot przygotowywuje się do skoku na stół zachęcaj go do tej prostej komendy i nagradzaj kawałkiem jedzenia znajdującego się na blacie lub jego przysmaczkami. Po pewnej ilości powtórzeń zwierzak sam będzie tak robił. Nie musisz nagradzać go za każdym razem, ale przynajmniej na początku lepiej nagradzaj w większości przypadków. Później coraz rzadziej, ale jednak co jakiś czas niech coś dostanie, żeby wiedział, że to nadal dobry sposób proszenia.

Możesz też nauczyć kota prosić w inny sposób. Ja jednak wybrałam ten, bo kotu stojącemu w ten sposób łatwo podać jedzenie bez schylania się ;).

niedziela, 9 lutego 2014

Jak NIE tresować kota - 8 najczęstszych błędów

W tym wpisie o często popełnianych błędach w tresurze, przez które wielu ludzi myśli, że kotów nie da się nic nauczyć ;).


1. powtarzanie słownej komendy, której kot nie zna

Mam wrażenie, że większość ludzi zapomina, że dla kota czy psa słowo "siad" to taki sam, nic nie znaczący dźwięk jak np. słowa "ziemniak" albo "niebo". Wyobraź sobie sytuację, kiedy człowiek mówi do kota "ziemniak, ziemniak, ziemniak, ziemniak, ziemniak...", a potem "ale ty jesteś głupi, kocie! dlaczego nie usiadłeś?". Nie usiadł, bo po prostu nie wiedział, że człowiek tego od niego oczekuje.

Jeśli powtarzasz słowo, po którym nic się nie dzieje, traci ono jakiekolwiek znaczenie. Dlatego nie nauczysz kota sposobem "ziemniakowym" żadnej sztuczki.

2. stosowanie kar

Kot nauczy się czegoś tylko wtedy, kiedy się postarasz żeby chciał współpracować. Inaczej się "obrazi" - przestanie reagować na twoje słowa i gesty. Pod wpływem stresu blokuje się możliwość uczenia się, pamiętaj o tym. Dlatego jakiekolwiek formy zadawania cierpienia - fizycznego czy psychicznego - nie będą przynosiły skutku innego, niż pogorszenie nastroju kota, stres, znaczenie terenu, załatwianie się poza kuwetą, agresja.

3. złoszczenie się na kota, "bo mnie nie słucha"

Jeśli kot cię nie słucha, to zawsze tylko i wyłącznie twoja wina. Nie kota. Powodów może być wiele - stosujesz niewłaściwe metody, kot nie jest zmotywowany, stracił do ciebie zaufanie, niejasno przekazujesz mu, czego oczekujesz, nie przećwiczyłeś z nim odpowiednio dużo razy danej sztuczki, wcześniej trenowaliście w spokojnym miejscu, a później nagle w zupełnie innym, w obecności wielu rozpraszających czynników.

4. zbyt przewidywalne nagrody

Jeśli kot nie wie, co dostanie, dodatkową zachętą do wykonywania poleceń jest ciekawość. Natomiast kiedy zawsze nagroda jest taka sama, to zwierzak nie zrobi nic, co wymaga więcej wysiłku - bo uzna, że się to nie opłaca. Po prostu zabraknie mu motywacji. Oprócz różnych rodzajów przysmaczków kocich (suszone mięso, chrupki, kabanosiki, pasty) można nagradzać surowym mięsem, wędlinami (jednak nie za często, bo w wędlinach jest wiele szkodliwych dla kota przypraw), ulubionym ludzkim jedzeniem twojego mruczka (jak wcześniej - nie często!), mlekiem o obniżonej zawartości laktozy. A także otworzeniem kotu drzwi, za które chce się dostać (kiedy widzisz, że kot chce aby otworzyć mu drzwi każ mu zrobić jakąś sztuczkę i dopiero kiedy ją wykona otwórz), zabawą. Można wykorzystać do tresury zwykłe kocie posiłki - ćwiczyć z kotem jakąś sztuczkę i za każde dobre wykonanie dawać mu po trochę karmy, a kiedy wykona ją wyjątkowo dobrze, dać całą miskę.

5. nagradzanie losowe od początku nauki komendy

Nagradzanie losowe polega na nagradzaniu kota po wykonaniu kilku sztuczek, a nie po jednej - np. kiedy 3 razy usiądzie, albo usiądzie, poda łapę, przybije piątkę i skoczy. To dobra metoda, jednak tylko kiedy zwierzak ma już dobrze utrwalone te sztuczki! Jeśli stosuje się taki system nagradzania na początku nauki, to kot pomyśli, że kiedy nie dostał nagrody zrobił coś źle, albo zniechęci się do nauki, bo przecież stara się zrozumieć człowieka i spełnia jego komendy, a nie dostaje obiecanej nagrody. Dopiero stopniowe wprowadzanie takiego nagradzania, i to dopiero kiedy zwierz dobrze się nauczy, ma sens.

6. zmuszanie kota do robienia tego, czego nie chce

To najprostszy sposób sprawienia, że kot przestaje współpracować z właścicielem. Zamiast zmuszać, staraj się kota zachęcać do samodzielnego zrobienia tej "strasznej rzeczy". Albo stopniowo przyzwyczajaj go do niej budując pozytywne skojarzenia.

7. ćwiczenie w środowisku z wieloma rozpraszającymi czynnikami

Oczywiste jest, że kotu trudniej będzie się skupić na podwórku, gdy za ogrodzeniem widzi nielubianego psa, a w krzakach ćwierkają ptaki, niż w pomieszczeniu dobrze mu znanym, w którym jest tylko kot i jego właściciel. Dopiero gdy pupil porządnie wykonuje komendę stopniowo zacznij zwiększać ilość czynników rozpraszających. Pamiętaj - stopniowo!

8. zbyt długie sesje treningowe

Aby mruczek chciał ćwiczyć, nie może się znudzić zbyt długimi ćwiczeniami. Kończ kiedy kot jeszcze chce więcej, dzięki temu będzie wyczekiwał uczenia się kolejnych sztuczek. Wystarczy 5-10 minut; jeżeli chcesz więcej z nim popracować, zwiększ częstotliwość, a nie długość "sesji treningowych".


Mam nadzieję, że ten artykuł pozwoli wam efektywniej nauczać pupila, bez doświadczania opisanych tutaj błędów "na własnej skórze" - a dzięki temu tresura będzie zabawą zarówno dla ludzi, jak i ich mruczków.

sobota, 8 lutego 2014

Sztuczka "Zastrzelony kot"

Mimo, że wydaje się trudna, ta sztuczka nie jest bardzo skomplikowana. Wymaga jednak trochę czasu. Efekt końcowy ma polegać na tym, że właściciel celuje w kota dłonią ułożoną w "pistolet", mówi "puf'" (albo inny dźwięk), a kot się przewraca.

Żeby nauczyć kota tej sztuczki, trzeba sprowokować go do przewrócenia się. Najłatwiej więc zacząć jej naukę kiedy kot jest mało aktywny (zwykle koty są najbardziej aktywne wieczorem). Połóż rękę na kocim grzbiecie i trzymaj kiedy kot się przemieszcza. Nie można silnie przyciskać kota. Zwierzak się zdziwi i pewnie będzie chciał się "uwolnić". Jeśli jest w odpowiednim nastroju po niedługim czasie przewróci się. Wtedy go pochwal i nagródź kilkoma ulubionymi przysmaczkami. Kilka - kilkanaście sekund po tym, jak wstanie, postaraj się go znowu zachęcić do przewrócenia. Pamiętaj, że nie możesz na siłę go przygniatać do ziemi ani wywracać! Kot musi sam się położyć.

Na następnym etapie, kiedy kot już wie, co ma zrobić po położeniu ręki na jego grzbiecie, dodaj komendę głosową i gest. Czyli ma to wyglądać tak: kierujesz w stronę kota "pistolet", mówisz "puf", dotykasz kociego grzbietu, kot się przewraca i dostaje nagrodę. Później coraz delikatniej dotykaj, aż dojdziesz do momentu kiedy zamiast kłaść na kocie rękę dotykasz go dłonią złożoną w "pistolet". Po odpowiedniej ilości powtórzeń będzie reagował na samo "zastrzelenie", bez dotykania. Kiedy pierwszy raz mu się to uda wyjątkowo dobrze go nagródź. To zmotywuje kota do powtarzania zachowania.

"Zastrzelony kot" to bardzo widowiskowa komenda. Warto trochę popracować z kotem i go jej nauczyć.

czwartek, 6 lutego 2014

Sztuczka "Pa pa"

video 

Do nauki "pa pa" kot musi znać "podawanie łapy".

Najpierw poćwicz z mruśkiem podawanie łapy lub przybijanie piątki, kilka razy wystarczy. Następnie podnieś rękę nieco wyżej (ponad kotem, żeby musiał nieco dalej sięgnąć) i poruszaj palcami. Nagradzaj kota za dotykanie twojej dłoni. Jeśli nią poruszasz, to pewnie kot będzie ja niepewnie dotykał. Jeśli zrobi to kilka razy, nagródź go obficiej. Gdyby jednak twój zwierzak nie chciał dotykać tak ustawionej dłoni, nieco ją obniż. Dopiero później stopniowo ją podnoś.

W późniejszym etapie nagradzaj kota tylko jeśli kilka razy machnie łapką. Stopniowo ucz go dłużej "robić pa pa".

Na filmiku mój nieżyjący już kocurek Pelek.