niedziela, 5 stycznia 2014

Od czego zacząć?

Do tresowania kota potrzebny jest oczywiście kot. Rasa nie ma znaczenia. Tresować można również nieśmiałe i strachliwe koty - wspólna zabawa pogłębia więź z właścicielem. A jeśli chodzi o wiek - wprawdzie dzieci szybciej się uczą, ale nawet koci senior może robić sztuczki. Zanim jednak będziesz czegoś wymagać od swojego kota upewnij się, ze jego stan zdrowia na to pozwala.

Do nagradzania potrzebne są przysmaczki. Można wykorzystać kawałki wędliny lub surowe mięso, jednak pierwsza opcja jest dla kota niezdrowa ze względu na dużą zawartość szkodliwych przypraw, a druga niezbyt wygodna w użyciu. Dlatego polecam kocie przysmaczki. Są różne rodzaje:
-Dostępne w marketach chrupki i kabanosiki - są bardzo niskiej jakości, a smak zawdzięczają sztucznym polepszaczom. Np. Dreamies, Whiskas, Felix, Winston i inne. Są najtańsze, ale tez najgorsze. Nie polecam.
-Chrupki z dużą zawartością mięsa, ale tez ze zbożami lub ziemniakami, np. Feringa, GranataPet. Są dość tanie i nie takie złe, jako przekąska nie zaszkodzą; bardzo smakują kotom z powodu użycia mięsa i tłuszczu, a nie polepszaczy.
-Przysmaczki z samego mięsa (snacki i kabanosiki) - to bardzo zdrowe i smaczne rozwiązanie. Zwykle występują w formie lekko wysuszonych kawałeczków mięsa. W podobnej cenie co powyższe, czasem droższe. PlanetPet, Dokas, ZiwiPeak.
-Liofilizowane mięso - to najdroższy rodzaj przysmaczków. Są bardzo lekkie, długo zachowują wartości odżywcze i zapach. Kosztują tyle, bo do wyprodukowania takiej samej ilości tych snaków potrzeba więcej mięsa, niż do snaków z większa ilością wody. Cosma, Thrive, PlanetPet.

Można używać klikera, ale nie jest to konieczne. Zamiast kliknięcia można używać wybranego słowa wypowiadanego radosnym głosem, np. "super!", "brawo", "dobra kicia".

Kiedy już mamy wszystko co potrzebne, możemy zabrać się do nauki. Kot nie powinien być zaraz po posiłku, ale tez nie bardzo głodny, bo jeśli będzie zbyt głodny jedzenie będzie go rozpraszać. Do ćwiczeń wybieramy spokojne pomieszczenie, z wystarczającą ilością miejsca. Wołamy kota. Jeśli przyjdzie, dajemy mu przysmaczek. A jak nie, to jakoś go przywabiamy, ew. przynosimy. Pierwszym, co trzeba zrobić jest nauczenie kota dźwięku nagradzającego (kliknięcia lub wybranego słowa). Słowo musi być - przynajmniej na początku - zawsze to samo, i zawsze - nie tylko na początku - wypowiadane entuzjastycznym, miłym głosem. Po kliknięciu (powiedzeniu słowa) od razu dajemy kotu przysmaczek. Czekamy kilka sekund, i znowu - klik i od razu jedzonko. Tak kilka razy. Za parę godzin lub następnego dnia to samo. Po niedługim czasie kot będzie się cieszył na sam dźwięk poprzedzający przysmaczek, i o to właśnie chodziło. Pozwala to precyzyjniej nagradzać mruczka, bo czasem nie można podać przysmaczka zaraz po wykonaniu ćwiczenia, a np. parę sekund później, i kot nie wiedziałby za co jest nagradzany.

Kiedy już kot opanował ten pierwszy krok, może się zabrać do nauki sztuczek. O sztuczkach w następnych postach. Teraz powiem tylko, żeby na początek wybrać coś łatwego, np. siad. Natomiast nie polecam na początek sztuczki "podaj łapę". Dlaczego? - o tym we wpisie o tej sztuczce.

12 komentarzy:

  1. spróbowałam i mój kot jest teraz mi posuszny jeśli mówie "zostaw" itp. on zostawia bede codziennie wchodzić na waszego bloga polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile powinien mieć mały kotek przy tresurze? Mój Benio ma 1,5 miesiąca i jest strasznym urwiskiem. Jak skupić jego uwagę na sobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej czymś smacznym, jako nagrodę możesz używać też zabawy. Pamiętaj że nie ma sensu starać się przez długi czas skupić na sobie uwagę małego kociątka, dopiero z wiekiem będzie mógł się uczyć coraz dłużej.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  4. Ja moją Percy zaczynam uczyć właśnie różnych komend i na razie umie "siad". Postępy w nauce są i kotka jak najbardziej chce się uczyć.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Staram się uczyć koty i nic... Chce żeby przyszły to przychodzą, jedzą, uciekają. Więc muszę z kotów zrobić ,,Posłuszne koty'' zamiast ,,Chamskie koty''. Ale jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie ci nie ufają. Spędzaj z nimi więcej czasu, głaskaj, zachęcaj do zabawy.

      Usuń
  6. Właśnie z Syriuszem zaczynamy :D ciekawe jakie będą postępy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej!
    Mam 3-miesięczną kotkę bengalską. Zacząć już ćwiczyć?

    OdpowiedzUsuń
  8. My też właśnie zaczynamy z Henią ćwiczenia. Jest po przejściach, wyrzucona z okazji wakacji więc nam nowym opiekunom tak jakby ufa i nie ufa, chce być blisko i ucieka. Liczymy na lepszy kontakt. Dzięki za bloga. Zmieniliśmy karmę dzięki Tobie a teraz zabieramy się za bardzo przyjemne ćwiczenia. pozdrawiam Agnieszka z kotem Henią :)

    OdpowiedzUsuń